W części sklepów sieci Biedronka w całej Polsce zamiast butelkomatów pojawiły się recykloboksy, czyli po prostu kartonowe pudła do ręcznego zwrotu butelek i puszek objętych kaucją. Żeby z nich skorzystać trzeba wezwać pracowników sklepu, lub wręcz jego kierownictwo.
To właśnie przywołani pracownicy skanują przyniesione przez klientów opakowania, zatwierdzają ich zwrot, a następnie przyznają voucher, który może trafić do aplikacji Biedronki lub mieć formę papierową, z którą klient uda się prosto do kasy. Oczywiście nie wszystkie plastikowe butelki i puszki zostaną przyjęte – wyłącznie te, które są oznaczone symbolem systemu kaucyjnego.
Kaucja wymusza prowizoryczne rozwiązania w Biedronce
Choć takie rozwiązanie jest dopuszczalne prawnie, to jest również bardzo niewygodne dla klientów oraz samych pracowników sieci Biedronka.
– Zbiórka opakowań objętych systemem kaucyjnym jest obecnie prowadzona we wszystkich sklepach sieci Biedronka, w których dostępne są produkty z naliczoną kaucją. W zależności od lokalizacji i etapu wdrożenia odbywa się ona zarówno w sposób automatyczny – przy użyciu recyklomatów – jak i manualny, z wykorzystaniem recykloboxów. Recyklobox jest rozwiązaniem tymczasowym służącym do zbiórki manualnej – tłumaczy Leszek Dąbrowski, młodszy menedżer ds. relacji instytucjonalnych w sieci Biedronka, zacytowany przez portal trojmiasto.pl.
System kaucyjny przerasta dyskonty w Polsce
Za organizację systemu kaucyjnego w sieci biedronka odpowiada jej właściciel – portugalska spółka Jeronimo Martins Polska, która po starcie systemu kaucyjnego podpisała umowę na dostawy automatów z firmą RVM Systems.
Skala operacji jest jednak ogromna, ponieważ Biedronka ma blisko 4 tys. sklepów w Polsce. Jak informuje Interia.pl, sieć unika deklarowania konkretnych dat pełnego wdrożenia, wskazując jedynie, że jest to „proces rozłożony w czasie”. Dla klientów oznacza to nierówny standard obsługi.
Czytaj też:
Oddaj butelki i puszki kurierowi! Nowy poziom kaucji i segregacji
