Renta wdowia może w przyszłości trafić do szerszej grupy osób. Ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk zapowiedziała, że po przeprowadzeniu obowiązkowej ewaluacji świadczenia może dojść do zmiany zasad i zniesienia jednego z obecnych ograniczeń. Czy rzeczywiście tak się stanie, czas pokaże.
Dziś obowiązują konkretne warunki
Przypomnijmy, że renta wdowia jest rozwiązaniem pozwalającym na łączenie własnego świadczenia, np. emerytury lub renty z tytułu niezdolności do pracy, z rentą rodzinną po zmarłym małżonku. W praktyce osoba uprawniona otrzymuje jedno świadczenie w pełnej wysokości, a do drugiego doliczana jest określona część. Aktualnie jest to 15 proc., natomiast od przyszłego roku udział drugiego świadczenia ma wzrosnąć do 25 proc.
Obecne przepisy przewidują kilka warunków, które trzeba spełnić, aby otrzymać rentę wdowią. Wdowa musi mieć co najmniej 60 lat, a wdowiec 65 lat. Konieczne jest również pozostawanie we wspólności małżeńskiej aż do śmierci współmałżonka oraz odpowiednio wczesne nabycie prawa do renty rodzinnej.
Istotne są również następujące wymagania:
- osoba ubiegająca się o świadczenie nie może pozostawać obecnie w związku małżeńskim,
- kobieta musiała nabyć prawo do renty rodzinnej po ukończeniu 55. roku życia,
- mężczyzna musiał nabyć takie prawo po ukończeniu 60. roku życia,
- suma świadczeń nie może przekroczyć trzykrotności najniższej emerytury.
Prawie milion osób już korzysta ze świadczenia
Z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych(ZUS) wynika, że renta wdowia cieszy się dużym zainteresowaniem.
Obecnie pobiera ją prawie 993,5 tys. seniorów. W pierwszej połowie tego roku łączna wartość wypłat w ramach tego rozwiązania przekroczyła 22,8 mld zł.
Z tej kwoty 1,93 mld zł stanowiły dodatkowe pieniądze wynikające z możliwości pobierania części drugiego świadczenia. Średnia wartość tego dodatku wynosi obecnie niespełna 380 zł. Po zmianie wysokości udziału drugiego świadczenia kwota ta ma wzrosnąć do około 600 zł.
Jednocześnie renta wdowia podlega limitowi. Suma obu świadczeń nie może przekroczyć trzykrotności najniższej emerytury. Obecnie oznacza to 5 935,48 zł brutto. Jeśli łączna wypłata będzie wyższa, ZUS pomniejszy świadczenie o kwotę przekroczenia.
Renta wdowia także dla młodszych wdów i wdowców?
W przyszłości krąg osób uprawnionych może jednak zostać poszerzony. Jednym z obecnych warunków jest bowiem wymóg dotyczący wieku, w którym wdowa lub wdowiec nabyli prawo do renty rodzinnej. W praktyce wyklucza to część osób, które straciły współmałżonka wcześniej.
Do tej kwestii odniosła się ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Jak zaznaczyła w rozmowie z „Faktem”, ustawa przewiduje obowiązkową ocenę funkcjonowania renty wdowiej w 2028 r. Wtedy ma być możliwe rozważenie dalszego rozszerzenia świadczenia.
– Zagwarantowaliśmy w ustawie obowiązkową ewaluację renty wdowiej w celu jej dalszego rozszerzenia. Taka ocena musi się odbyć w 2028 r. i wspólnie z marszałkiem Czarzastym zapowiedzieliśmy już, a ja to powtarzam i podtrzymuję, że jeśli będzie to zależało od Lewicy, jeśli będziemy w przyszłym rządzie, to obejmiemy prawem do renty wdowiej także młodsze wdowy i wdowców, czyli zniesiemy kryterium pięciu lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego – zadeklarowała w rozmowie z „Faktem” szefowa resortu rodziny.
Ministra wskazała również, że jej zdaniem obecne ograniczenie może być trudne do uzasadnienia.
– Mam poważne wątpliwości co do zasadności tego kryterium — bo nikt nie wybiera momentu w swoim życiu, kiedy traci współmałżonka. Dlatego, tak jak obiecaliśmy rentę wdowią i ją wprowadziliśmy, tak też rozszerzymy ją na młodsze wdowy i wdowców – dodała.
Na razie nie jest to jednak obowiązująca zmiana prawa, lecz deklaracja dotycząca możliwego kierunku zmian. Kluczowa będzie ewaluacja zaplanowana na 2028 r. oraz decyzje dotyczące ewentualnej nowelizacji przepisów.
Czytaj też:
Renta wdowia nie dla wszystkich. ZUS masowo odrzuca wnioski Czytaj też:
Nadchodzi podwyżka renty wdowiej. Jest jeden haczyk
