Kto w tym roku zdecydował się na wakacje na południu Włoch, wygrał los na loterii. U wybrzeży Sycylii, w rejonie Santa Croce Camerina niedaleko Ragusy morze zaczęło nagle wyrzucać na brzeg tysiące euro.
Niemal równicześnie plażowicze zauważyli motorówkę dryfującą w stronę brzegu, a wniem trzech mężczyzn i dziecko. Obawiając się wypadku, zaalarmowali straż przybrzeżną.
Tysiące euro w różnych nominałach. Funkcjonarusze szukali pieniędzy
Początkowo przypuszczano, że turystom zabrakło paliwa albo załoga miała problem z silnikiem. Kiedy straż przybrzeżna zabierała dziecko i jednego z mężczyzn na brzeg, pozostali wyrzucili do morza turystyczną lodówkę. Prąd zaczął znosić ją w stronę plaży. Wkrótce okazało się, że w środku znajdują się pliki gotówki. Jedn z mężczyzn wskoczył za lodówką do morza i zaczął płynąć do brzegu.
Plażowicze porzucili koce i leżaki na rzecz wyławiania pływających pieniędzy. W małych paczkach znajdowały się różne nominały: od 5 i 10 euro aż po „setki”. Początkowo włoskie media informowały, że za burtę trafiło około 700 tys. euro.
Na plaży błyskawicznie pojawili się funkcjonariusze straży przybrzeżnej, Gwardii Finansowej, policji oraz karabinierzy. Służby zaczęły odzyskiwać gotówkę od turystów, także od osób, które już zdążyły zabrać ją z plaży. Ostatecznie zabezpieczono niemal całą sumę – 680 tys. euro.
Chłopiec nie wiadomo skąd. Pieniądze niewiadomego pochodzenia
Trzej mężczyźni z motorówki są obywatelami Malty w wieku od 20 do 30 lat. Dwóch zostało zidentyfikowanych i usłyszało zarzuty paserstwa. Dodatkowo włoska policja skarbowa ukarała ich również za nielegalny import gotówki. Dziecko nie mówiło po włosku i najprawdopodobniej pochodzi spoza Włoch. Co istotne, nie było spokrewione z dwoma zidentyfikowanymi mężczyznami. Jego sprawą zajmuje się włoski sąd rodzinny, a służby próbują odnaleźć rodziców chłopca.
Nie wiadomo skąd pochodziły setki tysięcy euro. Wśród analizowanych możliwości wymieniane są zyski z handlu narkotykami, pranie pieniędzy lub obrót fałszywymi banknotami. Gotówka i łódź zostały zabezpieczone, a postępowanie prowadzi prokuratura w Ragusie.
Czytaj też:
Nadbałtyckie plaże skrywają bursztynowe skarby. Tam morze wyrzuca ich najwięcej Czytaj też:
Tatry mają piesze szlaki dla każdego. Które są idealne dla początkujących?
