Kiedy nadlatują wrogie samoloty, myśliwce, helikoptery, śmigłowce, drony czy rakiety, kluczowy jest system obrony przeciwlotniczej. Kilka lat temu Polska zainwestowała w amerykański system Patriot.
Dziś mamy zaledwie dwie baterie amerykańskich wyrzutni Patriot. Obydwie są na wyposażeniu 3. Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej. Ale kilka pocisków zostało przekazanych Ukrainie. Nie będzie łatwo je szybko dostać lub odkupić – budowa jednego pocisku trwa dwa lata.
Polska czeka na zamówione wyrzutnie Patriot. Miliardy na uzbrojenie
W ramach programu Wisła, w 2018 roku Polska zawarła umowę z USA, która obejmowała dostarczenie 16 wyrzutni Patriot, wraz z rakietami i pakietem logistycznym oraz systemem IBCS (Integrated Battle Command System), czyli najnowocześniejszym amerykańskim systemem dowodzenia obroną przeciwlotniczą i przeciwrakietową produkowanym przez Northrop Grumman. Polskie baterie mają po osiem wyrzutni.
Docelowo takich baterii mamy mieć osiem. Kolejne sześć baterii zamówiliśmy w 2024 roku – druga faza programu Wisła obejmuje kolejne sześć z 48 wyrzutniami. Polska chce mieć w swoim arsenale dwa typy rakiet. Przy pierwszym kontrakcie zamówiła 208 pocisków PAC-3 MSE. W 2025 roku złożyła zapotrzebowanie na 788 rakiet PAC-2 GEM-T.
W zakup systemu Patriot i potrzebnych do niego rakiet Polska zainwestowała dotychczas łącznie 17,3 mld dolarów. To równowartość około 64,3 mld zł. Amerykanie powinni je nam dostarczyć w latach 2027–2029, ale termin ten jest wątpliwy ze względu na wojnę USA z Iranem.
W ciągu siedmiu tygodni armia USA zużyła w wojnie z Iranem niemal połowę rakiet Patriot i podobną proporcję pocisków do systemu obrony przeciwrakietowej THAAD – poinformowała telewizja CNN.
Jeden pocisk w dwa lata. Polska zgłosiła gotowość do ich produkcji
Część swoich pocisków Patriot (PAC-3 MSE), Polska odała Ukrainie. Jak tłumaczył wiceszef MON Cezary Tomczyk, umowa z NATO i USA jest taka, że mamy otrzymać „dziesięć razy więcej tego typu rakiet i systemów w ciągu pierwszej doby zagrożenia”.
Jednak według magazynu „Defense Express”, produkcja nowoczesnego pocisku PAC-3 MSE to nie kwestia miesięcy, lecz lat. Od złożenia zamówienia do dostawy gotowych pocisków mija około 24 miesięcy. W produkcję jednego pocisku zaangażowanych jest 400 firm dostarczających materiały, elektronikę, systemy napędowe, jednostki sterujące i inne komponenty. Montaż końcowy odbywa się w zakładzie Lockheed Martin w Camden w stanie Arkansas w USA.
Wyrzutnie M903 powstają w Polsce. Produkuje je Huta Stalowa Wola wchodząca w skład Polskiej Grupy Zbrojeniowej (PGZ). Podwykonawcami HSW są z kolei Zakłady Mechaniczne Tarnów S.A., dostarczające siłowniki do wyrzutni oraz Wojskowe Zakłady Elektroniczne S.A. Jednak integracja wyrzutni z całym systemem Patriot odbywa się w USA.
Ukraina prowadzi rozmowy z USA o produkowaniu tych pociskow w Europie, ale prezydent Donald Trump nie jest entuzjastą takiego rozwiązania. Polska również stara się o produkcję rakiet Patriot. Wiceszef MON Cezary Tomczyk poinformował, że Amerykanie dostali informację o gotowości do uruchomienia produkcji w Polsce.
Czytaj też:
Mamy już samoloty F-35. Ile kosztuje jedna godzina lotu? Oj dużo! Czytaj też:
Wydają jeszcze więcej niż Polska. Jest nowy lider zbrojeń w NATO
