Woda pitna pod większą kontrolą. Ministerstwo Zdrowia zaostrza monitoring

Woda pitna pod większą kontrolą. Ministerstwo Zdrowia zaostrza monitoring

Dodano: 
Woda – zdjęcie ilustracyjne
Woda – zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pexels / cottonbro studio
Woda pitna będzie badana częściej i dokładniej niż dotychczas. W życie weszły nowe przepisy, których zadaniem jest monitoring wody „od ujęcia do kranu”.

Od 22 czerwca 2026 r. w Polsce zaczęły obowiązywać nowe regulacje dotyczące jakości wody przeznaczonej do spożycia. Zmiany wynikają z nowelizacji ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i wdrożenia unijnych standardów. Jak podkreślono w uzasadnieniu do nowelizacji, celem jest zwiększenie bezpieczeństwa wody trafiającej do gospodarstw domowych.

Nowe zasady obejmują zarówno wodociągi publiczne, jak i instalacje wewnętrzne w budynkach. Oznacza to, że kontrola jakości nie kończy się już na stacji uzdatniania, ale sięga znacznie dalej — aż do punktu poboru wody w mieszkaniu.

Monitoring „od ujęcia do kranu”

Jedną z najważniejszych zmian jest rozszerzenie obowiązku kontroli na wewnętrzne systemy wodociągowe. W praktyce oznacza to monitoring jakości wody aż do kurka w domu. Zmienia się również podejście do częstotliwości badań i sposobu ich wykonywania.

Nowy system obejmuje m.in.:

  • podział parametrów na grupy A i B,
  • możliwość dostosowania częstotliwości badań do lokalnego ryzyka,
  • obowiązkowe raportowanie wyników przez dostawców wody.

Wprowadzone rozwiązania mają pozwolić na szybsze reagowanie w sytuacjach, gdy jakość wody pogarsza się w konkretnych lokalizacjach.

Nowe substancje pod kontrolą

Znacząco rozszerzono listę parametrów chemicznych i biologicznych. Wśród nich znalazły się m.in. PFAS, czyli tzw. „wieczne chemikalia”, a także bisfenol A, który może wpływać na gospodarkę hormonalną człowieka.

Zaostrzono również normy dotyczące produktów ubocznych dezynfekcji, takich jak chlorany i chloryny. Wprowadzono także bardziej restrykcyjne podejście do ołowiu oraz rozszerzono kontrolę pestycydów o ich metabolity.

W przepisach doprecyzowano też zasady badań w kierunku bakterii z rodzaju Legionella w ciepłej wodzie użytkowej.

Większa kontrola i odpowiedzialność zarządców

Nowy system monitoringu wody kładzie większy nacisk na odpowiedzialność zarządców budynków i operatorów sieci wewnętrznych. Mają oni obowiązek nie tylko badać wodę, ale również uwzględniać ryzyko związane z materiałami instalacyjnymi.

W praktyce oznacza to konieczność analizowania stanu technicznego instalacji, w tym potencjalnej obecności ołowiu czy warunków sprzyjających rozwojowi bakterii. W systemach o stabilnej jakości wody częstotliwość badań może zostać ograniczona, ale w przypadku wykrycia zagrożeń — monitoring będzie natychmiast intensyfikowany.

Nowe przepisy mają więc działać bardziej elastycznie, ale jednocześnie znacznie bardziej rygorystycznie niż dotychczasowy system kontroli jakości wody w Polsce.

Czytaj też:
Woda gazowana pomaga schudnąć? Zaskakujące wyniki badań
Czytaj też:
Koniec zasady 8 szklanek. Naukowcy zmieniają podejście do picia wody

Źródło: Infotuba.pl / Portal Samorządowy