Uwaga – po 30 dniach kończy się prawo do wizyt u lekarza na NFZ

Uwaga – po 30 dniach kończy się prawo do wizyt u lekarza na NFZ

Dodano: 
Stetoskop
Stetoskop Źródło: Pexels / Miro Vrlik
Stres, roztargnienie i niewiedza to przyczyny, dla których niektórzy nie wiedzą kiedy tracą prawo do darmowego leczenia „na NFZ”.

Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej w artykule 68 gwarantuje każdemu prawo do ochrony zdrowia oraz zapewnia równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych.

Jednak prawo do bezpłatnych świadczeń medycznych i zniżek w aptece w Polsce przysługuje tylko osobom ubezpieczonym (np. zatrudnionym na umowę o pracę lub zlecenie), także osobom ubezpieczonym dobrowolnie. Ci, którzy tracą pracę, tracą również prawo do darmowej opieki medycznej, choć nie od razu.

Wyjątki od reguły dla nieubezpieczonych

Utrata pracy jest bardzo nieprzyjemnym życiowym doświadczeniem porównywalnym z utratą prawa do opieki medycznej. A prawo do świadczeń „na NFZ” kończy się po upływie zaledwie 30 dni od dnia wygaśnięcia obowiązku ubezpieczenia zdrowotnego. Podobnie sprawa wygląda po przejściu na bezpłatny urlop, lub w przypadku zakończenia prowadzenia pozarolniczej działalności gospodarczej.

Na szczęście od tej ogólnej zasady jest też kilka wyjątków. Uczniowi skreślonemu z listy uczniów prawo do świadczeń medycznych przysługuje jeszcze przez kolejnych 6 miesięcy. Po ukończeniu studiów, szkoły doktorskiej lub po skreśleniu z listy studentów darmowa opieka medyczna przysługuje jeszcze przez 4 miesiące. 90 dni na uregulowanie sprawy będą miały osoby, którym ZUS zawiesi rentę rodzinną.

Udzielenie medycznych czynności ratunkowych (SOR, wezwanie karetki w stanie zagrożenia życia) jest bezpłatne, nawet dla nieubezpieczonych.

Cztery drogi do ubezpieczenia zdrowotnego

Komu skończyło się ubezpieczenie, powinien szybko zadbać o jego kontynuację – podjąć pracę, zgłosić się do Urzędu Pracy jako osoba bezrobotna, co zapewnia obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne, samemu ubezpieczyć się dobrowolnie w NFZ lub zostać zgłoszonym do ubezpieczenia jako członek rodziny.

Przy dobrowolnym ubezpieczeniu w NFZ ważny jest czas. Jeśli przerwa w ubezpieczeniu przekracza 3 miesiące, trzeba zapłacić opłatę dodatkową od 20 proc. do 200 proc. podstawy składki, zależnie od długości przerwy. A sama składka też wynosi niemało – w kwietniu, maju i w czerwcu 2026 roku miesięcznie trzeba zapłacić 835,04 zł.

Kto tego nie dopilnuje, może ponieść niemałe koszty udzielonych świadczeń. Przykładowo, koszt jednej doby w szpitalu może wynosić od 400 zł do nawet 5000 zł, zależnie od oddziału.

Czytaj też:
Zębów „na NFZ” dobrze już nie wyczyścisz. Rząd ograniczył finansowanie
Czytaj też:
Zdrowie bez pracy. Dobrowolne ubezpieczenie w NFZ