Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w Luksemburgu wydał kolejny wyrok w sprawach dotyczących kredytów frankowych.
– Dzisiejszy wyrok stanowi kontynuację prokonsumenckiej ochrony podmiotów w sporze z nieuczciwym przedsiębiorcą – podkreśla w rozmowie z serwisem Infotuba.pl radca prawny Agnieszka Sobczyk radca prawny Agnieszka Sobczyk z Kancelarii Radców Prawnych K & L Legal Granat i Wspólnicy, która w 2024 roku uzyskała pierwszy wyrok ustalający wysokość raty w kredycie z sankcją kredytu darmowego oraz pierwszy wyrok grupowy stwierdzający nieważność kredytów frankowych.
TSUE potwierdził, że banki mogą uwzględniać wzajemne należności w sporach z klientami, nawet w formie „na wszelki wypadek”. Jednocześnie Trybunał jasno wskazał, że bank nie może naliczać odsetek, jeśli sam przedłuża proces rozliczenia kredytu.
Choć nie jest to pierwszy wyrok TSUE w sprawach frankowych, jego znaczenie dla polskiego orzecznictwa może być istotne.
Co postanowił TUSE?
Prawniczka wyjaśnia, że w dzisiejszym orzeczeniu TSUE zwracają uwagę dwie kluczowe kwestie.
– Po pierwsze, tak długo jak bank utrzymuje, że umowa jest ważna, jego wezwanie jest bezskuteczne i nie może wywołać skutku w postaci prawa do naliczania odsetek (pkt 74 wyroku). Po drugie, rozstrzygnięcie o kosztach postępowania nie powinno zniechęcać konsumenta do poszukiwania ochrony na podstawie dyrektywy 93 (pkt 81 wyroku) – tłumaczy mec. Agnieszka Sobczyk.
Stwierdzenie przez TSUE, że wezwanie jest bezskuteczne i nie rodzi prawa do odsetek tak długo, jak bank twierdzi, iż umowa jest ważna, oznacza konieczność jego ponownego złożenia. Dlaczego?
– W systemie prawa polskiego jednostronne oświadczenia woli (tu: wezwanie), jeśli nie wywołają skutku w chwili ich złożenia, muszą zostać złożone ponownie. Wezwanie sprzed lat nie zacznie bowiem automatycznie wywoływać skutków tylko dlatego, że sąd orzeknie nieważność umowy. Co więcej, banki w takich procesach utrzymują, że umowa jest ważna aż do momentu wydania prawomocnego wyroku, a zatem ich zarzut potrącenia do tej chwili pozostaje bezskuteczny – wyjaśnia mec. Sobczyk.
Czytaj też:
WIBOR można podważyć w sądzie. Prawniczka wskazuje kiedy
Znaczenie wyroku dla kredytobiorców
Wyrok TSUE z 22 stycznia 2026 r. to ważny krok w uporządkowaniu praktyki wokół kredytów frankowych w Polsce. Banki zyskały narzędzie do obrony swoich roszczeń, ale muszą działać w sposób przejrzysty i zgodny z prawem. Dla kredytobiorców oznacza to większą pewność, że ich prawa są chronione, a nadużycia proceduralne banków będą ograniczone.
Czytaj też:
Zwierzęta to bagaż. Tak zadecydował sądCzytaj też:
Masz spłacony kredyt? Możesz odzyskać nadpłatę
