Rząd szykuje nowe przepisy dla poszukiwaczy skarbów. I większe nagrody!
Od 1 stycznia 2027 roku amatorzy zakopanych w ziemi skarbów będą mogli legalnie zgłaszać swoje poszukiwania przez aplikację w smartfonie. Za znalezione skarby otrzymają wysokie nagrody finansowe – poinformowała „Rzeczpospolita”.
Przez długotrwałe procedury wymagające uzyskania pisemnego pozwolenia od Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, obecnie legalnie działa zaledwie 1 proc. poszukiwaczy skarbów – reszta wybiera działanie w szarej strefie, zniechęcona długim procesem uzyskania pozwolenia, który może trwać nawet rok. A skarbów jest w Polsce zaskakująco dużo!
Co zmieni nowelizacja ustawy o ochronie zabytków? Duże pieniądze na nagrody
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego szacuje, że stworzenie aplikacji do zgłaszania poszukiwań będzie kosztowało około 2,5 mln złotych. Chociaż ma zacząć działać od stycznia 2027 roku, to jest jeszcze na wczesnym etapie przygotowania. Pojawiły także wątpliwości prawne dotyczące powierzenia prac Instytutowi Łączności z pominięciem ustawy o zamówieniach publicznych.
Jeszcze więsze emocje budzi jednak kwestia nagród finansowych dla znalazców zabytków archeologicznych. Nowe przepisy przewidują, że za cenne znalezisko należy się gwarantowana nagroda w wysokości nawet 25-krotności przeciętnego wynagrodzenia, czyli około 222 – 276 tys. złotych!
Resort kultury szacuje, że w pierwszym roku wypłaty nagród mogą pochłonąć aż 3,25 miliarda złotych, a kolejne 3 miliardy złotych trzeba będzie przeznaczyć na ekspertyzy, konserwację i przechowywanie znalezisk. Tymczasem budżet całego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na przyszły rok wynosi 8,61 miliarda złotych.
Szelągi Jana II Kazimierza Wazy. Cenna bransoleta z VIII wieku p.n.e.
Dotychczas poszukiwacze skarbów w Polsce najczęściej nie dostawali nic lub otrzymywali jedynie pamiątkowe dyplomy. Choć przepisy formalnie przewidują nagrody finansowe, w praktyce przyznawano je niezmiernie rzadko. Nawet znalazcy wyjątkowo cennych skarbów rzadko mogli liczyć na jakiekolwiek gratyfikacje finansowe.
Jednym z nielicznych wyjątków była sytuacja z 2016 roku, gdy leśniczy Bogusław Szwichtenberg za przypadkowe odkrycie ogromnego skarbu monet z czasów wojny trzydziestoletniej otrzymał od państwa 50 tys. zł nagrody.
Z powodu wojen i rozbiorów, na ziemiach polskich przez wieki ukrywano monety, biżuterię, militaria oraz przedmioty codziennego użytku. Dlatego do nowych odkryć skarbów dochodzi w Polsce regularnie. Choćby szelągi w Puszczy Knyszyńskiej (69 monet, w tym unikalny złoty dukat z 1633 roku oraz 68 monet srebrnych zachowanych w niemal menniczym stanie), skarby z Jadowa (442 srebrnych i miedzianych szelągów Jana II Kazimierza Wazy), czy ozdoby sprzed 3 tysięcy lat odnalezione w lasach gdańskich: dwa nagolenniki oraz bransoleta, prawdopodobnie z VIII wieku p.n.e.