Albo teraz, albo już nigdy. Niemcy o wojennych odszkodowaniach dla Polaków

Dodano:
Polska flaga ze znakiem Polski Walczącej Źródło: Jowita Flankowska
W sprawie niemieckiego zadośćuczynienia dla Polaków za zbrodnie Niemców w czasie II wojny światowej jest cicho. O Powstaniu Warszawskim Niemcy nie wiedzą niemal nic.

„Niemcy są coś Polsce winni za zbrodnie w czasie II wojny światowej. To, że wciąż nie popłynęły odszkodowania, jest kompromitujące dla kraju tak dumnego z tego, jak uporał się z własną historią” – napisał niemiecki tygodnik „Der Spiegel”.

2332 euro rocznie, czyli około 10 tys. zł – tyle domaga się rząd Donalda Tuska od Niemców dla każdej Polki i dla każdego Polaka, którzy podczas II wojny światowej byli więzieni przez nazistów, torturowani, osadzeni w obozach koncentracyjnych lub w inny sposób maltretowani. Pod koniec 2025 roku grupa żyjących poszkodowanych liczyła około 50 tys. osób.

Ogromne straty w stolicy. Niewiedza Niemiec o Powstaniu Warszawskim poraża

1 sierpnia 1944 roku wybuchło Powstanie Warszawskie. W odwecie kanclerz Niemiec Adolf Hitler nakazał systematyczne zniszczenie stolicy. Skala spustoszenia była bezprecedensowa – od koniec wojny około 85 proc. Warszawy leżało w gruzach.

Z ziemią zrównano całe dzielnice miasta. Muzea, biblioteki, archiwa, teatry, kościoły, pomniki celowo wysadzano w powietrze lub podpalano. Zniszczeniu uległo około 90 proc. infrastruktury przemysłowej i zabytków oraz około 72 proc. budynków mieszkalnych. Zginęło około 200 tys. mieszkańców stolicy i około 18 tys. powstańców. Straty po stronie Niemców to około 9 tys. żołnierzy.

Większość Niemców wie o Powstaniu Warszawskim bardzo niewiele, a temat ten nie jest obecny w szkolnych programach. Powstanie Warszawskie jest w Niemczech traktowane jako jedno z wielu starć w Europie Wschodniej, a nie jako kluczowy moment dla zrozumienia losów Polski.

„W oczach wielu Polaków trudny do zniesienia jest fakt, że sprawcy świętowali po wojnie cud gospodarczy, podczas gdy oni sami cierpieli niedostatek w czasach komunizmu. Do tego doszła protekcjonalność bogatych Europejczyków z Zachodu wobec wschodnich krajów UE, które dopiero co dołączyły do wspólnoty, oraz całkowita ignorancja wobec ich historycznych doświadczeń z Rosją. To wszystko sprawiło, że zapomnienie Niemców o historii stało się jeszcze bardziej nie do zniesienia” – napisał niemiecki tygodnik „Der Spiegel”.

Niemcy milczą o odszkodowaniach. Coraz gorsze notowania kanclerza Niemiec

Cztery lata temu rząd PiS wyliczył należną kwotę reparacji od Niemiec na 6,22 bln zł, czyli 1,316 bln euro. Wypłatę reparacji niemiecki rząd jednak wyklucza. „Jednocześnie kanclerz Friedrich Merz, podobnie jak jego poprzednik Olaf Scholz, obiecał gest humanitarny wobec żyjących jeszcze ofiar niemieckiego terroru" – opsuje sprawę „Der Spiegel”.

O pieniądzach dla Polaków jest jednak cicho.

– Kanclerz Friedrich Merz ma coraz słabszą pozycję i coraz gorsze notowania. Skupia się więc na polityce wewnętrznej. Inne sprawy, w tym relacje z Polską zeszły na dalszy plan – wyjaśniał na łamach Interii Peter Oliver Loew, historyk, dyrektor Niemieckiego Instytutu Spraw Polskich w Darmstadt.

Finansowemu zadośćuczynieniu dla Polaków jest również przeciwna Alternatywa dla Niemiec, która osiąga coraz kepszy wyniki w politycznych sondażach.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...