Los jednorazowych saszetek jest przesądzony. Unia zadziałała
Cukier, sól, pieprz, musztarda, ketchup, majonez, cytryna, kwasek cytrynowy, słodkie soki, owsianki, musy – to wszystko przemysł spożywczy potrafi upchać w jednorazowych opakowaniach zwanych saszetkami. Także próbki kosmetyków.
Miały być lekkie i bardziej wygodne dla klientów, ale są jednym z wielu jednorazowych śmieci i odpadów, które zaśmiecają kraje Unii Europejskiej. Porządek w tej sprawie zostanie wprowadzony już w sierpniu. Na początek w gastronomii.
Mniej saszetek jednorazowych w śmieciach. Zmiany w szybkiej gastronomii
Do 2040 roku ilość odpadów opakowaniowych przypadających na mieszkańca ma zostać zmniejszona o 15 procent w porównaniu z poziomem z 2018 roku, dlatego 12 sierpnia 2026 roku na terenie Unii zacznie obowiązywać rozporządzenie zmieniające zasady dotyczące opakowań.
Jak zaznacza PolskiObserwator.de, nie wszystkie jednorazowe saszetki znikną z rynku od razu. Nowe przepisy dla wybranych jednorazowych opakowań w gastronomii mają być wprowadzane stopniowo. Niektóre zaczną obowiązywac dopiero w 2030 roku.
Na pierwszy ogień idą popularne sosy, cukier, dżemy, masło oraz inne produkty w jednorazowych opakowaniach, przeznaczonych do natychmiastowego spożycia. Co się dokładnie zmieni? Zamiast małych saszetek na restauracyjnych i stołówkowych stołach pojawią się dozowniki wielokrotnego użytku lub wspólne pojemniki.
Klienci hoteli zdziwią się w sierpniu. Eliminacja saszetek i tu obowiązuje
Rozporządzenie obejmie również branżę kosmetyczną i hotelarską. Jednorazowe opakowania z kosmetykami znikną, a w ich miejsce pojawią się systemy uzupełniane.
Wielu przedsiębiorców już obawia się wzrostu kosztów związanych z przejściem na nowe wymagania, ale zastrzeżenia będą mieli także klienci, którzy w jednorazwoych opakowaniach kosmetyków, husteczek, herbat czy dżemów widzieli po prostu bezpieczny produkt, który miał ograniczony kontakt z wieloma wspólnymi powierzchniami, czyli był był po prostu higieniczny.