Nigdy nie przechowuj tak truskawek. Szybko się zepsują
Maj to moment, na który czeka wielu miłośników sezonowych owoców. W sklepach i na targach pojawiają się już pierwsze polskie truskawki, choć kosztują fortunę, nie można się im oprzeć. Problem w tym, że truskawki należą do najbardziej delikatnych owoców i bardzo szybko tracą świeżość.
Niestety, wiele osób popełnia podstawowy błąd przy przechowywaniu – wkłada owoce do miski albo szczelnie zamyka je w lodówce.
Jakie truskawki kupować?
O tym, jak długo owoce zachowają świeżość, często decyduje już sam moment zakupu. Najlepiej wybierać truskawki jędrne, intensywnie czerwone i bez oznak uszkodzeń. Znaczenie mają również szypułki – jeśli są zielone i świeże, zwykle świadczy to o tym, że owoce zostały niedawno zerwane.
Najgorzej sprawdzają się owoce:
- miękkie i wilgotne,
- z widocznymi wgnieceniami,
- z białymi lub zielonymi końcówkami,
- przechowywane w dużym ścisku.
Eksperci przypominają, że truskawki nie dojrzewają już po zerwaniu. Jeśli więc kupimy niedojrzałe owoce, ich smak raczej się nie poprawi.
Lodówka tak, ale nie w plastikowym pudełku
Choć wiele osób od razu wkłada truskawki do lodówki, sposób przechowywania ma ogromne znaczenie. Owoce najlepiej czują się w temperaturze od 2 do 4 stopni Celsjusza, ale nie lubią wilgoci i braku dostępu powietrza.
Najlepszym rozwiązaniem jest przełożenie ich do kartonowego lub drewnianego pojemnika wyłożonego ręcznikiem papierowym. Truskawki warto ułożyć w jednej warstwie i zostawić lekki dostęp powietrza. Dzięki temu dłużej zachowają jędrność i nie zaczną pleśnieć już po jednym dniu.
Nie powinno się:
- myć owoców przed schowaniem,
- usuwać szypułek,
- zamykać ich szczelnie w plastikowych pojemnikach.
Warto też regularnie sprawdzać owoce. Jedna spleśniała truskawka może bardzo szybko zepsuć całą resztę.