Nowe program dopłat dla właścicieli domów. Nawet 8000 zł
Jeszcze w 2026 roku ma wystartować nowy program dopłat do systemów zbierania deszczówki. Rząd zapowiada wsparcie dla osób, które inwestują w przydomową retencję wody i chcą ograniczyć jej zużycie wokół domu. Program o roboczej nazwie „Mirek” ma być odpowiedzią na problem suszy oraz coraz częstsze przeciążenia kanalizacji podczas intensywnych opadów.
Najwięcej zyskają właściciele domów jednorodzinnych i działek, którzy planują montaż zbiorników na deszczówkę lub modernizację istniejących instalacji. Resort klimatu podkreśla, że chodzi nie tylko o oszczędności, ale też o zwiększenie lokalnej retencji i zatrzymywanie wody tam, gdzie spada.
Nowe wsparcie ma przypominać wcześniejszy program „Moja Woda”, który cieszył się ogromnym zainteresowaniem i szybko wyczerpywał dostępne środki.
Nawet 8000 zł dopłaty i 90 proc. kosztów
Zgodnie z zapowiedziami dofinansowanie może pokryć nawet 90 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji. Maksymalna kwota wsparcia ma wynosić 8000 zł.
Dotacje mają obejmować m.in.:
- zakup zbiorników na deszczówkę,
- montaż instalacji do gromadzenia wody,
- systemy rozsączające i retencyjne,
- modernizację istniejących instalacji,
- rozwiązania pozwalające wykorzystywać wodę opadową wokół domu.
Program może ruszyć już latem
Ministerstwo Klimatu i Środowiska zapowiada, że nabór wniosków ma rozpocząć się jeszcze latem 2026 roku. Co ważne, wsparcie ma obejmować również część wydatków poniesionych wcześniej — jeszcze przed 1 lipca 2024 roku.
Budżet programu ma wynieść 173 mln zł, a środki będą pochodziły z Funduszy Europejskich FEnIKS 2021–2027. Za obsługę wniosków mają odpowiadać Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Deszczówka pomoże obniżyć rachunki
Wielu właścicieli nieruchomości decyduje się na zbieranie deszczówki nie tylko ze względów ekologicznych. W praktyce taka instalacja pozwala zmniejszyć zużycie wody wodociągowej, szczególnie latem.
Zgromadzoną wodę można wykorzystywać m.in. do podlewania ogrodu, mycia podjazdu czy prac porządkowych wokół domu. W wielu przypadkach oznacza to realne oszczędności, zwłaszcza przy większych działkach i intensywnym podlewaniu roślin.
Zainteresowanie przydomową retencją rośnie również dlatego, że coraz częściej pojawiające się opłaty związane z odprowadzaniem wód opadowych. W części gmin właściciele nieruchomości już dziś płacą tzw. opłatę za zmniejszenie retencji terenowej, potocznie określaną jako „opłata od deszczówki.