Regulaminy uzdrowisk 2026. Jak uniknąć kosztownych kar w sanatoriach?

Dodano:
Krynica-Zdrój Źródło: Pexels / Aleksander Dumała
Nie wszyscy wiedzą, że pobyt w sanatorium to nie to samo co zatrzymanie się na kilka nocy w hotelu. To, co w hotelu uchodzi gościom „na sucho”, w sanatorium jest powodem do otrzymania kary finansowej.

Wyjazd do sanatorium na NFZ przysługuje osobom ze skierowaniem wystawione przez lekarza ubezpieczenia zdrowotnego, które zostały zakwalifikowane do leczenia uzdrowiskowego. Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) finansuje leczenie i zabiegi, ale kuracjusz zazwyczaj pokrywa koszty noclegu i wyżywienia w czasie pobytu w uzdrowisku.

To jednak nie jedyne wydatki, które czekają na kuracjuszy. Łamanie regulaminu uzdrowiska może prowadzić do otrzymania kar sięgających od kilkuset złotych do nawet kilkunastu tysięcy złotych. A lista zakazów jest długa.

Kosztowne palenie w sanatorium

Najbardziej ryzykowne zachowanie podczas kuracji w sanatorium to palenie w pokoju (także e-papierosów), picie alkoholu na terenie sanatorium i nieuzasadnione przerwanie leczenia finansowanego przez NFZ.

Palacze powinni dobrze przemyśleć uleganie nałogowi w trakcie leczniczej kuracji. Polskie sanatoria są oblegane i nie mają czasu na długotrwałe wietrzenie pomieszczeń z zapachu nikotyny, a jego chemiczne zniwelowanie jest kosztowne. W takiej sytuacji na osobę palącą nakłada się zwykle 500 zł kary. Powtórka z palenia może oznaczać zakończenie leczenia i dyscyplinarne wydalenie z obiektu.

Jeżeli dodatkowo uruchomi się system przeciwpożarowy i konieczna będzie interwencja straży pożarnej, koszty pójdą w górę – w grę wchodzi zwrot realnych wydatków i ewentualnych szkód. W skrajnych przypadkach suma może sięgnąć nawet kilkunastu tysięcy złotych.

Alkohol kończy kurację ekspresowo

Alkohol bardzo szkodzi zdrowiu, zwłaszcza w uzdrowisku. W myśl dostępnych regulaminów, osoba pod wpływem alkoholu może zostać dyscyplinarnie wydalona z sanatorium, obciążona kosztami niewykorzystanych zabiegów i pobytu, pozbawiona dopłat, a także zobowiązana do naprawienia ewentualnych szkód. Z takimi samymi konsekwencjami trzeba się liczyć samowolnie opuszczając sanatorium przed końcem kuracji.

Nie wszyscy również wiedzą, że finansowej karze podlega także często używanie grzałek, kuchenek, żelazek, czy farelek, wynoszenie potraw, naczyń i wyposażenia z jadalni oraz z pokoi – 600 zł w takiej sytuacji jest niemal pewne. Kosztowne jest także zniszczenie lub uszkodzenie łóżka.

Źle widziane jest także przebywanie po godzinie 22:00 na terenie sanatorium osób niezameldowanych. Uzdrowiska uznają taką sytuację za „odpłatne dokwaterowanie według ceny doby hotelowej”.

Źródło: Gazeta Prawna
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...