Bałagan w sądach. Rozwiedli się, a jednak się nie rozwiedli?
Sędzia z Sądu Rejonowego w Giżycku oddalił wniosek o podział majątku wspólnego, ponieważ uznał, że orzeczenie o rozwodzie nie istnieje. A nie istnieje, ponieważ w składzie sędziowskim, który orzekał o rozwodzie, zasiadał neosędzia.
Między 2018 a 2026 rokiem do polskiego wymiaru sprawiedliwości trafiło tysiące sędziów, którzy w ogóle nie powinni orzekać, ponieważ zostali powołani przez byłego prezydenta Andrzeja Dudę przy udziale wadliwie ukształtowanej Krajowej Rady Sądowniczej. Dla odróżnienia od sędziów wybranych prawidłowo są nazywani „neosędziami”.
Wyroki są ważne, chyba że strony same zechcą je podważyć
– Nie mamy danych, jak wiele podobnych orzeczeń zapada w całej Polsce, jednak zapewne nie jest to duża skala. Fakt, że takie orzeczenia zapadają, pokazuje jedynie, że w polskim wymiarze sprawiedliwości mamy bałagan na wielu poziomach. Trzeba go posprzątać przede wszystkim dla ludzi, żeby takie sytuacje się nie powtarzały – tłumaczyła w portalu prawo.pl sędzia Katarzyna Wróbel-Zumbrzycka z zarządu Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.
W sprawie wypowiedział się też minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Podczas konferencji prasowej podkreślił, że jest ostrożny w komentowaniu tego typu nieprawomocnych orzeczeń jak w Giżycku, i zwrócił uwagę na projekt ustawy praworządnościowej oraz projekt dotyczący Krajowej Rady Sądownictwa, którymi wkrótce ma zająć się Sejm. Zakłada on, że wyroki pozostają w mocy, chyba że strony same zechcą je podważyć z uwagi na to, że wydała je osoba nieprawidłowo powołana.
Polskie sądy łamią życie małżeństwom
Waldemar Żurek zapytany, do jakiej instytucji powinno się teraz zwrócić małżeństwo z Giżycka, odparł, że jeśli po zaskarżeniu wyroku para otrzyma takie samo, lecz prawomocne rozstrzygnięcie, to może skorzystać ze skargi na przewlekłość postępowania. Jest prawdopodobne, że sprawa skończyć dopiero w Europejskim Trybunale Praw Człowieka.
Adwokaci radzą, by skłócone małżeństwa najpierw rozwiązywały kwestie związane z rozdzielnością majątkową podziałem majątku, nie czekając z tym na wyrok rozwodowy.