Lenistwo się nie opłaca. To niewielki wysiłek, ale duża różnica dla zdrowia

Dodano:
Spacer Źródło: Unsplash / Emma Simpson
Nikt nikomu nie każe zdobywać Himalajów – przeciwnie. To właśnie niewielki, ale stały i konsekwentny wysiłek fizyczny ma dobry wpływ na zdrowie.

Ludzki organizm reaguje na ruch w nietypowy sposób. Największy skok korzyści zdrowotnych i spadek ryzyka przedwczesnej śmierci następuje w momencie przejścia od całkowitego bezruchu do minimalnej aktywności. Każda, nawet najkrótsza chwila ruchu, przerywa negatywne skutki siedzącego trybu życia.

To jak długo trzeba spacerować i ile kroków trzeba przejść, żeby zniwelować skutki siedzącego trybu życia? Naprawdę niewiele. Naukowcy dokładnie to sprawdzili.

Tymczasem aż 55 proc. Polaków po 60. roku życia nie podejmuje aktywności fizycznej nawet raz w miesiącu – informuje Fundacja MultiSport.

Zdrowie osób prowadzących siedzący tryb życia. 1,4 km robi znaczącą różnicę

Analizie poddano dane z programu All of Us Research Program prowadzonego przez amerykański National Institutes of Health. Pod lupę naukowców trafiły wyniki 15 327 osób korzystających z opasek Fitbit. Chodziło o sprawdzenie, jak dodatkowa liczba kroków wpływa na zdrowie osób prowadzących siedzący tryb życia.

Badacze są zdania, że nawet kilka tysięcy kroków więcej dziennie może wiązać się z realnymi korzyściami dla zdrowia.

Okazało się, że zwiększenie aktywności o około 1 700 kroków dziennie może wiązać się z niższym ryzykiem otyłości oraz stłuszczenia wątroby. Przy większej liczbie kroków, zbliżonej do 5 500 dziennie, w badaniach obserwacyjnych zauważono również niższe ryzyko cukrzycy i przewlekłej obturacyjnej choroby płuc.

1700 kroków to w przybliżeniu od 1,1 km do 1,4 km w zależności od wzrostu i długości kroku. Naprawdę niewiele! 5500 kroków to w przybliżeniu od 3,3 km do 4,4 kilometra.

Siedzenie to proszenie o chorby. Krótki spacer stymuluje wydzielanie endorfin

Najwyraźniej nie jesteśmy stworzeni do bezruchu. Długie siedzenie przez wiele godzin obciąża organizm nawet u osób aktywnych fizycznie. Organizm Po prostu źle reaguje na wielogodzinne pozostawanie w jednej pozycji.

Przez setki tysięcy lat nasi przodkowie spędzali dni na chodzeniu, bieganiu i pracy fizycznej, co ukształtowało anatomię i fizjologię człowieka w taki sposób, że ruch jest niezbędnym warunkiem prawidłowego działania większości układów. Siedzenie powoduje, że mięśnie nóg są nieaktywne. Przestaje działać tzw. pompa mięśniowa, która pomaga pompować krew z powrotem do serca. Krew zaczyna zalegać w dolnych partiach ciała, co sprzyja powstawaniu żylaków i obrzęków.

Wiotczeją mięśnie, kości tracą gęstość, spada odporność na choroby, zwalnia metabolizm, pojawia się senność, problem z koncentracją i zmęczenie.

Nawet krótki spacer stymuluje wydzielanie endorfin i serotoniny (hormonów szczęścia), obniżając poziom stresu. Ruch poprawia też mikrokrążenie w mózgu. Poza tym, z psychologicznego punktu widzenia, wykonanie małego kroku (np. 10 minut rozciągania lub spaceru) jest znacznie łatwiejsze do zrealizowania niż planowanie godzinnego treningu.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) w swoich oficjalnych wytycznych dotyczących aktywności fizycznej wyraźnie podkreśla zasadę, że „każdy ruch się liczy”. Choć celem optymalnym dla dorosłych jest 150–300 minut umiarkowanego wysiłku tygodniowo, to każda ilość aktywności poniżej tego progu jest nieporównywalnie lepsza dla zdrowia niż brak ruchu.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...