Prezes ZUS o dobrych emeryturach. Na końcu kariery liczy się jeden czynnik
Polski system emerytalny różni się od rozwiązań w większości krajów Unii Europejskiej. W większośći państw obowiązuje taki sam wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn. Zazwyczaj wynosi on 65 lub 67 lat, a w niektórych krajach jest jeszcze wyższy. Polska ma jeden z najniższych progów wiekowych w Europie, zwłaszcza dla kobiet, co niekorzystnie odbija się w wysokości emerytur.
Średnia unijna emerytura w 2026 roku wynosi 1443 euro brutto miesięcznie, czyli około 6227 zł. Średnia emerytura w Polsce w 2026 roku wynosi zaledwie w granicach 4400–4500 zł brutto w zależności od miesiąca. Prezes ZUS Liwiusz Laska wyjaśnił, co się najbardziej liczy kiedy Polacy zbliżają się do wieku emerytalnego.
Coroczna waloryzacja podnosi emerytury Polaków. Liczą się dwie dane
Polski system opiera się na zasadzie zdefiniowanej składki – ile uzbierasz na koncie w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych przez całe życie, tyle dostaniesz na emeryturze. Właśnie ze względu na krótki okres aktywności zawodowej – zwłaszcza kobiet – oraz na wysokość samych składek, średnie emerytury w Polsce są wyraźnie niższe niż średnia unijna. Polacy płacą mniejsze składki niż w innych krajach unijnych, bo również mało zarabiają.
Aby wartość świadczeń nie malała w czasie, rząd co roku przeprowadza waloryzację, czyli podnosi poziom emerytur o ustalony z góry wskaźnik, który jest wyliczany na podstawie twardych danych makroekonomicznych za poprzedni rok. Dostarcza je rządowi Główny Urząd Statystyczny (GUS). Wyliczenia są oparte o dwie konkretne dane:
- 20 proc. realnego wzrostu wynagrodzeń,
- poziom inflacji, czyli wzrost cen koszyka zakupowego typowego dla gospodarstw emerytów i rencistów.
Przykładowo: jeśli inflacja emerycka wyniosła 3 proc., a realny wzrost wynagrodzeń osiągnął poziom 3,3 proc (z czego 20 proc. to 0,66 proc.), to wskaźnik waloryzacji wyniesie w sumie 3,66 proc.
Właśnie w poziomie waloryzacji prezes ZUS Liwiusz Laska widzi szansę na wyższe świadczenia.
Dłuższa praca popłaca. Wyższy kapitał ze składek na koncie w ZUS
„Na końcowym etapie kariery zawodowej to nie składki, ale waloryzacja ma największy wpływ na wysokość przyszłej emerytury. Im większy zgromadzony kapitał, tym silniejszy efekt waloryzacji, i tym większy sens ma późniejsze przejście na emeryturę” – tłumaczył Liwiusz Laska, prezes ZUS podczas wrześniowego Forum Ekonomicznego w Karpaczu.
Wyjaśnił również, że opóźnienie zakończenia aktywności zawodowej przekłada się na realny wzrost świadczenia z ZUS nawet bez dodatkowych składek czy waloryzacji. Wynika to po prostu z krótszego prognozowanego okresu wypłaty emerytury.