Tuje tracą zieleń? Sięgnij do kuchennej szafki. Znajdziesz tam pomoc za grosze

Dodano:
Brązowienie igieł tui to częsty problem Źródło: Pexels / Kris Møklebust
Brązowe igły potrafią zaniepokoić każdego ogrodnika. Zanim sięgniesz po specjalistyczne preparaty, warto poznać prosty trik z kuchni.

Brązowienie igieł tui potrafi szybko zepsuć wygląd nawet zadbanego ogrodu. W ostatnich miesiącach roślinom nie sprzyjały gwałtowne zmiany warunków – okresy chłodu przeplatały się z upałami i intensywnymi opadami. Taki pogodowy rollercoaster może osłabiać system korzeniowy i utrudniać pobieranie składników odżywczych.

W takich sytuacjach ogrodnicy często sięgają po domowe sposoby. Jednym z nich jest żelatyna rozpuszczona w wodzie.

W internecie można znaleźć opinie, że taki preparat przywraca tujom zielony kolor. Sprawa jest jednak bardziej skomplikowana. Żelatyna rzeczywiście może dostarczyć roślinie azotu, ale nie jest lekarstwem na każdy przypadek brązowienia.

Żelatyna może dostarczyć azotu

Żelatyna powstaje z białek kolagenowych, dlatego zawiera związki azotu. Ten składnik jest potrzebny roślinom m.in. do tworzenia chlorofilu, który odpowiada za ich zielone zabarwienie i prawidłowy przebieg fotosyntezy. Jeśli więc tuje rosną w ubogiej glebie i rzeczywiście brakuje im azotu, dodatkowa porcja tego pierwiastka może wesprzeć ich kondycję.

Nie oznacza to jednak, że żelatyna „leczy” brązowe igły. Przyczyna problemu może być zupełnie inna. Za zmianę koloru odpowiadać mogą m.in.:

  • przesuszenie korzeni lub przeciwnie – ich długotrwałe zalanie,
  • choroby grzybowe,
  • obecność szkodników, np. przędziorków,
  • zasolenie podłoża,
  • uszkodzenia po mrozie,
  • naturalne starzenie się starszych części rośliny.
Jeżeli źródłem problemu jest choroba albo szkodnik, dostarczenie azotu nie rozwiąże problemu. W takiej sytuacji zastosowanie domowej odżywki może co najwyżej opóźnić właściwą diagnozę.

Prosty sposób na przygotowanie odżywki

Żelatynowy preparat można przygotować bez skomplikowanych składników. Potrzebne są żelatyna spożywcza oraz woda. Według popularnej receptury należy rozpuścić 10 łyżek żelatyny w około 5 litrach ciepłej wody, a następnie uzupełnić roztwór kolejnymi 5 litrami wody.

Gotową mieszanką podlewa się ziemię wokół tui. Nie należy polewać nią bezpośrednio igieł. Takiego zabiegu nie powinno się również powtarzać zbyt często – w przypadku tej domowej metody zaleca się ograniczenie jej do maksymalnie jednego zastosowania w miesiącu.

Najważniejszy jest jednak umiar. Nadmiar azotu może powodować zbyt intensywny wzrost młodych, miękkich przyrostów. Takie pędy mogą być gorzej przygotowane do jesiennego spoczynku i bardziej podatne na uszkodzenia.

Żelatyna powinna więc być traktowana jako okazjonalne wsparcie, a nie zamiennik pełnowartościowego nawożenia.

Najpierw znajdź przyczynę brązowienia

Nie każda tuja potrzebuje dodatkowej dawki azotu. Jeśli rośliny są intensywnie zielone, rozwijają się prawidłowo i nie wykazują oznak niedoborów, stosowanie żelatyny może nie przynieść żadnego widocznego efektu. Szczególnej ostrożności wymagają też przypadki, gdy zmiany pojawiają się tylko na pojedynczych gałęziach.

Warto wtedy dokładnie obejrzeć roślinę i sprawdzić, czy nie ma oznak choroby, szkodników albo uszkodzeń. Dopiero gdy takie przyczyny zostaną wykluczone, można rozważyć delikatne uzupełnienie składników pokarmowych.

To właśnie dlatego opinie na temat żelatyny są tak różne. U tui, której problem rzeczywiście wynika z niedoboru azotu, efekt może być zauważalny po pewnym czasie. Jeśli jednak roślina cierpi z powodu nadmiaru wody, choroby czy szkodników, domowa odżywka nie rozwiąże problemu. Żelatyna nie jest więc cudownym sposobem na brązowienie igieł tui, ale w określonych warunkach może być prostym źródłem azotu.

Źródło: Infotuba.pl / Wprost DOM
Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...