Powszechny podatek zdrowotny zamiast składki. Zlikwiduje „święte krowy”
W Polsce pełne lub częściowe preferencje w płaceniu składki zdrowotnej obejmują rolników, osoby duchowne, bezrobotnych, sędziów, prokuratorów, wojskowych, służby mundurowe, uczniowie, studenci, doktoranci i osoby pobierające świadczenie pielęgnacyjne.
– Warto rozmawiać o zastąpieniu składki zdrowotnej powszechnym podatkiem zdrowotnym. Zlikwiduje to instytucję „świętych krów”, bo ten podatek płaciliby wszyscy – mówi Marcelina Zawadzka w wywiadzie dla Interii.
Kto nie płaci pełnej składki zdrowotnej? W systemie jest wiele ulg i preferencji
Przeciętny Polak nie zdaje sobie sprawy, że nie wszyscy miesiąc w miesiąc płacimy tę samą składkę zdrowotną. Etatowcy płacą 9 proc. podstawy wymiaru, przedsiebiorcy na skali podatkowej, podatku liniowym i karcie podatkowej płacą 432,54 zł miesięcznie, a ryczałtowcy od 498,35 zł do 1 495,04 zł miesięcznie, w zależności od zarobków. System jest pełen ulg i preferencji:
- Rolnicy: gospodarstwa do 6 ha przeliczeniowych nie płacą składki zdrowotnej w ogóle – jej koszty pokrywa budżet państwa. Większe gospodarstwa płacą symboliczną stawkę 1 zł miesięcznie za każdy hektar przeliczeniowy.
- Duchowni: składki zdrowotne i społeczne są w dużej części lub całości opłacane z budżetu państwa za pośrednictwem Funduszu Kościelnego.
- Służby mundurowe i wojsko: żołnierze zawodowi oraz funkcjonariusze (Policja, Straż Graniczna, SOP) podlegają ubezpieczeniu zdrowotnemu, ale faktyczna składka dla nich w okresie służby jest w pełni finansowana bezpośrednio z budżetu państwa.
- Sędziowie i prokuratorzy:ich składki zdrowotne są opłacane bezpośrednio przez właściwe sądy lub prokuratury z budżetu państwa.
- Bezrobotni: prawo do opieki medycznej gwarantuje im państwo.
- Na zasiłkach: osoby pobierające świadczenie pielęgnacyjne, specjalny zasiłek opiekuńczy lub zasiłek dla opiekuna są zwolnione z opłacania składki, a ich ubezpieczenie finansuje państwo.
- Uczniowie, studenci, doktoranci: Do 26. roku życia (lub bez limitu w przypadku doktorantów) nie płacą składki zdrowotnej.
Podatek zdrowotny bardziej sprawiedliwy. Wszyscy go zapłacą
Propozycja partii Razem to „jednolita danina”: uproszczenie podatków i likwidacja „świętych krów”. – Nauczycielka płaci wysokie podatki, a lekarz zarabiający 1,5 miliona płaci zaledwie 14 proc. Wszystkie podatki i składki chcemy połączyć w jedną prostą i sprawiedliwą opłatę, by skończyć z przywilejami, z których nie korzysta większość Polaków – wyjaśnia pomysł szefowa koła poselskiego Razem.
– Dodatkowo należy wprowadzić specjalny podatek zdrowotny dla korporacji, które dziś optymalizują podatki i nie płacą w Polsce prawie nic, choć zyskują na zdrowiu swoich pracowników. W ten sposób jesteśmy w stanie zdobyć dodatkowe 30 miliardów rocznie, bez podnoszenia opłat dla zwykłych ludzi – uważa Marcelina Zawadzka.
Partia Razem zaproponowała już minister zdrowia, by szpitale w mniej gęsto zaludnionych obszarach, jak Bieszczady czy Warmia i Mazury, otrzymywały stałe środki budżetowe na utrzymanie gotowości, zamiast rozliczania za procedury.