Ten cichy zabójca kryje się w codziennych produktach. I wcale nie chodzi o cukier
Sól od lat pozostaje jednym z najbardziej „niedocenianych” składników codziennej diety. Choć najwięcej uwagi poświęca się cukrowi i tłuszczowi, to właśnie nadmiar sodu może mieć poważne konsekwencje dla zdrowia. Tymczasem, jak pokazują dane, przeciętny Polak spożywa jej zdecydowanie za dużo.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zaleca, aby dorosły człowiek nie przekraczał 5 g soli dziennie, czyli około jednej płaskiej łyżeczki. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej. Mężczyźni w Polsce spożywają średnio od 10 do 12 g soli dziennie, a kobiety od 7 do 9 g, co oznacza przekroczenie zalecanej normy nawet ponad dwukrotnie.
Co ciekawe, jedynie około jedna czwarta spożywanej soli pochodzi z dosalania potraw. Pozostała część trafia do organizmu wraz z gotową żywnością, pieczywem, wędlinami czy posiłkami kupowanymi poza domem.
Najwięcej soli kryje się tam, gdzie mało kto jej szuka
Wiele osób zakłada, że najwięcej soli zawierają jedynie chipsy czy słone przekąski. Tymczasem jej spore ilości znajdują się także w produktach, które na pierwszy rzut oka nie wydają się słone.
Do najbardziej zaskakujących należą między innymi:
- płatki śniadaniowe,
- serki śmietankowe,
- słodkie bułki i rogale,
- kostki rosołowe oraz gotowe mieszanki przypraw,
- niektóre wody mineralne bogate w sód.
Jak wskazuje portal „WP ABC Zdrowie”, już dwie kanapki z pieczywem, wędliną i serem mogą dostarczyć ponad połowę dziennego limitu soli. Dlatego nawet osoby, które nie korzystają z solniczki, często nieświadomie przekraczają zalecane normy.
Nadmiar soli szkodzi nie tylko sercu
Najczęściej mówi się o wpływie soli na ciśnienie tętnicze, jednak skutków nadmiernego spożycia jest znacznie więcej. Zbyt duża ilość sodu zwiększa obciążenie nerek, nasila utratę wapnia z organizmu i może przyczyniać się do osłabienia kości.
Badania wskazują również, że dieta bogata w sól wiąże się z większym ryzykiem rozwoju raka żołądka oraz pogorszeniem gospodarki insulinowej. Szczególnie ostrożne powinny być osoby z nadciśnieniem, chorobami nerek, niewydolnością serca oraz seniorzy, których organizm gorzej radzi sobie z nadmiarem sodu.
Warto pamiętać, że na etykietach produktów producenci podają zawartość soli w przeliczeniu na 100 g produktu. Czasami zamiast informacji o soli pojawia się zawartość sodu – w takim przypadku należy pamiętać, że 1 g sodu odpowiada około 2,5 g soli.
Jak ograniczyć sól bez rezygnowania ze smaku?
Dietetycy podkreślają, że zmniejszenie ilości soli w diecie nie musi oznaczać mniej smacznych posiłków. Jej rolę mogą częściowo przejąć naturalne dodatki, które wzmacniają smak potraw.
Dobrym rozwiązaniem są m.in.:
- sok z cytryny lub ocet,
- suszone pomidory,
- suszone grzyby,
- wędzona papryka,
- niewielka ilość dojrzewających serów.
Co ważne, kubki smakowe stosunkowo szybko przyzwyczajają się do mniejszej ilości soli. „Portal WP ABC Zdrowie” pisze, że zwykle wystarczą 2–3 tygodnie, aby potrawy wcześniej uznawane za normalnie doprawione zaczęły wydawać się zbyt słone. Świadome czytanie etykiet i porównywanie produktów pod względem zawartości soli może być prostym sposobem na ograniczenie jej spożycia i poprawę zdrowia.