Strach się bać. Nie każda woda mineralna w butelce jest zdrowa
Organizm dorosłego człowieka w 40 – 65 proc. składa się z wody. Dzieci mają jej najwięcej – do 75 proc. – niemowlęta nawet 80 proc. U mężczyzn wody jest więcej (50–65 proc.) niż u kobiet i u osób starszych (45–60 proc.).
Picie wody ma mnóstwo atutów. Najważniejszym zadaniem wody jest zapobieganie odwodnieniu. Utrata wody powyżej 15 proc. masy ciała może prowadzić do śmierci. Woda korzystnie wpływa także na naszą:
- skórę – zapewnia jej jędrność i gładkość
- mózg – poprawia pamięć i koncentrację
- układ pokarmowy – zapobiega zaparciom
- nerki – poprzez produkcję moczu usuwa szkodliwe produkty przemiany materii i zapobiega kamicy nerkowej.
Nie ma znaczenia, czy pijemy wodę gazowaną czy bez gazu.
Woda jest zdrowa, ale nie każda. Test niemieckiego magazynu Öko-Test
Nasz organizm nie umie trzymać wody „na zapas”, dlatego konieczne jest jej regularne picie, najlepie w małych porcjach – w ciągu całego dnia. Oczywiście pod warunkiem że woda jest zdrowa.
Za jeden z najzdrowszych napojów na co dzień uchodzi woda mineralna. Jednak najnowszy test niemieckiego magazynu Öko-Test pokazuje, że nie każda butelka zawiera wyłącznie krystalicznie czystą wodę. W części przebadanych produktów wykryto bardzo szkodliwe substancje.
Naukowcy przeanalizowali 53 wody mineralne dostępne na niemieckim rynku. Badanie objęło zarówno znane marki, jak i produkty regionalne oraz marki własne dyskontów i drogerii. Sześć marek nie zdało testu, a dwie otrzymały najniższe oceny z powodu wysokiej zawartości chromu VI.
Odszkodowania za chrom sześciowartościowy. Niemcy rekomendują picie wody z kranu
Kogo nie niepokoi związek chemiczny „chrom VI” powinien się zainteresować filmem „Erin Brokovich” i historią odszkodowań od koncernu Pacific Gas and Electric (PG&E) za skażenie środowiska chromem sześciowartościowym, które dotyczyły mieszkańców kalifornijskiego miasta Hinkley. W latach 1952–1966 firma odprowadzała ścieki z kompresorowni gazu do nieszczelnych zbiorników, co doprowadziło do skażenia wód gruntowych i wywołało u mieszkańców liczne choroby nowotworowe.
W 1996 roku, pod wpływem największego jak dotąd w historii USA pozwu zbiorowego, PG&E wypłaciło 333 miliony dolarów na rzecz ponad 600 mieszkańców Hinkle. W kolejnych latach firma zawarła dodatkowe porozumienia na kwotę 295 milionów dolarów oraz 20 milionów dolarów dla setek poszkodowanych z innych rejonów i osób, które wcześniej nie zostały objęte programem odszkodowawczym. Oprócz wypłat dla poszkodowanych, firma wydała setki milionów dolarów na oczyszczanie terenu, zakup skażonych nieruchomości oraz została dodatkowo finansowo ukarana przez stanowe organy ds. ochrony wód.
W Niemczech chrom sześciowartościowy (Chrom VI) wykryto w 11 z 53 przebadanych butelkowanych wód minieralnych. Jak podaje magazyn Öko-Test, stężenia nie są na tyle wysokie, by powodować natychmiastowe zagrożenie, jednak długotrwałe spożywanie takiej wody może zwiększać ryzyko rozwoju nowotworów.
Najgorzej w badaniu wypadła woda Emsland Quelle Naturelle oraz Thüringer Waldquell Still.
Test wykrył także obecność kwasu trifluorooctowego (TFA), należącego do grupy PFAS, określanych jako „wieczne chemikalia”. Śladowe ilości tej substancji wykryto w niemal wszystkich analizowanych wodach. Magazyn rekomenduje korzystanie z wody z kranu zamiast wody butelkowanej. Jak podkreślono, w Niemczech podlega ona rygorystycznym kontrolom jakości, kosztuje około 0,4 centa za litr i jest znacznie bardziej przyjazna dla środowiska.