Bruksela nakazuje zmienić wiek emerytalny. Co zrobi Polska?

Dodano:
Zaskoczony senior Źródło: Unsplash / krakenimages
Krótko i zwięźle: Polska musi podjąć działania mające na celu zapewnienie adekwatności i stabilności systemu emerytalnego. Takie sugestie oficjalnie płyną z Brukseli.

W Niemczech standardowy wiek emerytalny dla kobiet i mężczyzn to 65 lat i 11 miesięcy. Jest stopniowo podnoszony do docelowych 67 lat dla osób urodzonych w 1964 roku i później, co nastąpi w 2031 roku. W 2026 roku Francuzi dostają pełną emeryturę dopiero w wieku 67 lat. Również we Włoszech standardowy wiek emerytalny dla obu płci wynosi 67 lat.

Podobnie jest w Szwecji, Hiszpanii czy Danii. Unijne kraje energicznie dostosowują się do wyzwań demograficznych, a niektóre kraje planują podnieść limity wieku jeszcze wyżej niż 67 lat. W Danii wiek emerytalny systematycznie rośnie i od 2040 roku osiągnie tam poziom 70 lat. Sprzeciwu społeczeństwa nie ma. Co czeka za rogiem na Polaków?

Polacy płacą więcej. Unia już egzekwuje ograniczenia finansowe

Wraz z zatwierdzeniem wiosennego pakietu Semestru Europejskiego 2026, Bruksela przedstawiła szczegółowe rekomendacje dla państw członkowskich. Zdaniem unijnych władz Polska powinna rozpocząć walkę z deficytem budżetowym, który wzrósł z 6,4 proc. PKB w 2024 roku do 7,3 proc. w 2025 roku, oraz zmienić spojrzenie na wiek, w którym Polacy przechodzą na emeryturę.

Dla przypomnienia: Polska już jest objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu z powodu przekroczenia unijnego progu 3 proc. PKB. Oznacza to, że rząd musiał przedstawić plan naprawczy, a do 2028 roku ma obowiązek przywrócić deficyt poniżej wymaganego progu.

Nie oznacza to jednak nagłego załamania usług publicznych czy drastycznych cięć z dnia na dzień, a raczej długofalowe zmiany rzutujące na codzienne życie Polaków - stopniowe wycofywanie "tarcz" i uszczelniania systemu, a co za tym idzie wyższe realne koszty życia, konieczność płacenia wyższych podatków lub opłat lokalnych oraz ryzyko opóźnień w waloryzacjach i nowych programach socjalnych.

Zamiast kosztownych obietnic wyborczych, priorytetem staje się dyscyplina finansowa. Ogranicza to możliwości finansowania nowych inwestycji infrastrukturalnych ze środków krajowych i zmusza samorządy do szukania oszczędności – stąd rzadsze remonty dróg, ograniczenia wydatków na kulturę, czy sport.

Polskie emerytury do poprawki. Wyższy wiek emerytlany za rogiem

Komisja Europejska uważa także, że Polska powinna zreformować system emerytalny. „Ważne jest, aby Polska podjęła działania mające na celu zapewnienie adekwatności i stabilności systemu emerytalnego, w tym poprzez podwyższenie efektywnego wieku emerytalnego, rozwiązanie problemu ubóstwa emerytalnego kobiet i osób samozatrudnionych oraz reformę specjalnych systemów emerytalnych. Obserwujemy, że w ciągu ostatnich 20 lat spada w Polsce relacja średniej emerytury do średniego wynagrodzenia” – wskazał przedstawiciel KE w rozmowie z dziennikarzami.

Wyliczenia unijne potwierdzają to co Polacy i tak wiedzą: przeciętna emerytura kobiet jest o jedną trzecią niższa niż w przypadku świadczeń pobieranych przez mężczyzn. Poza tym mamy także niski wskaźnik zatrudnienia kobiet w Polsce, który wynosi zaledwie 48,3 proc. W UE wskaźnik utrzymuje się na poziomie 59,4 proc.

Więc co dalej? Komisja zwróci się teraz do Rady UE o przeprowadzenie dyskusji i przyjęcie zaproponowanych wytycznych. W 2026 roku polski rząd nie planuje podwyższania ustawowego wieku emerytalnego, który obecnie wynosi 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Zamiast wydłużania czasu pracy, priorytetem na razie jest aktywizacja zawodowa seniorów oraz prace nad wprowadzeniem emerytur stażowych.

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...

Proszę czekać ...