Koniec jazdy bez kasku. Nowe przepisy obejmą tysiące dzieci
Ustawodawca zafundował najmłodszym wyjątkowy „prezydent” z okazji Dnia Dziecka. Od 3 czerwca dzieci i młodzież do 16. roku życia będą musiały zakładać kaski podczas jazdy rowerem, hulajnogą elektryczną oraz urządzeniami transportu osobistego.
To jedna z najważniejszych zmian dotyczących bezpieczeństwa najmłodszych uczestników ruchu drogowego w ostatnich latach.
Eksperci podkreślają jednak, że same przepisy nie wystarczą, by ograniczyć liczbę wypadków. Kluczowe znaczenie ma również edukacja i budowanie właściwych nawyków.
Nowe obowiązki i mandaty za brak kasku
Zmiana prawa nie jest przypadkowa. Dane pokazują, że dzieci i nastolatki regularnie uczestniczą w wypadkach z udziałem rowerów oraz hulajnóg elektrycznych. W ubiegłym roku na polskich drogach odnotowano ponad 6 tys. takich zdarzeń, a blisko 1100 uczestników stanowiły osoby niepełnoletnie.
– Sytuacje, w których obserwujemy zarówno małych, jak i dorosłych rowerzystów lub osoby poruszające się hulajnogami elektrycznymi bez kasków są w Polsce nagminne. Najwięcej wypadków z ich udziałem odnotowujemy w okresie wakacji, którego rozpoczęcie zbiega się z wejściem ustawy o obowiązku noszenia kasku w życie. Za jego brak w przypadku osób poniżej 16 r.ż. grozi mandat do 100 złotych – wskazuje nadkomisarz Emilia Kosma, ekspert Wydziału Profilaktyki Społecznej Biura Prewencji Komendy Głównej Policji.
Warto przypomnieć, że wcześniej wprowadzono również ograniczenia dotyczące korzystania z hulajnóg elektrycznych przez dzieci poniżej 13. roku życia.
Statystyki nie pozostawiają złudzeń
Wprowadzenie obowiązkowych kasków ma związek przede wszystkim z liczbą urazów głowy. Ministerstwo Infrastruktury wskazuje, że stanowią one około jednej trzeciej wszystkich obrażeń doznawanych przez użytkowników hulajnóg elektrycznych. Badania pokazują także wyraźny związek pomiędzy jazdą bez kasku a ryzykiem poważnych urazów mózgu.
Problemem pozostaje również niewielka popularność kasków wśród młodych użytkowników jednośladów. Według danych europejskiego raportu Trendline zaledwie 51 proc. polskich rowerzystów do 14. roku życia korzysta z takiej ochrony. W grupie nastolatków powyżej 15 lat odsetek spada do zaledwie 23 proc., co należy do najniższych wyników w Unii Europejskiej.
Same przepisy nie wystarczą
Eksperci zwracają uwagę, że obowiązek noszenia kasku powinien być jedynie elementem szerszych działań związanych z edukacją dzieci i młodzieży.
– Nowe prawo nakłada obowiązek – ale nie tworzy nawyków i nie uczy rozpoznawania zagrożeń, oceny ryzyka ani właściwego zachowania w ruchu drogowym. To kompetencje, których nie da się zadekretować ustawą. Tu konieczna jest właściwa edukacja dzieci, a szczególną role w tym procesie odgrywają opiekunowie i nauczyciele – zaznacza nadkomisarz Kosma.
Potwierdzają to również wyniki badań opinii publicznej. Z badania przeprowadzonego przez Fundację MultiSport wynika, że ponad połowa dorosłych Polaków uważa, że szkoły powinny mocniej angażować się w edukację dotyczącą bezpieczeństwa. Chodzi nie tylko o znajomość przepisów, ale także umiejętność przewidywania zagrożeń i odpowiedniego reagowania w trudnych sytuacjach.
Bezpieczne wakacje zaczynają się od wiedzy
Specjaliści podkreślają, że okres letni oznacza dla dzieci większą swobodę, ale także większą liczbę potencjalnych zagrożeń. Dotyczy to nie tylko jazdy na rowerze czy hulajnodze, ale również wypoczynku nad wodą i samodzielnego przebywania w domu.
– Nowe przepisy wchodzą w życie za kilka dni. Ale bezpieczeństwo dzieci nie zaczyna się od kasku. Zaczyna się od rozmowy i od wiedzy, którą dziecko może zabrać ze sobą na rower, nad wodę i do domu – podkreśla Justyna Rysiak, prezeska Fundacji MultiSport.
Zdaniem ekspertów to właśnie połączenie nowych przepisów, edukacji oraz dobrych nawyków może realnie wpłynąć na ograniczenie liczby wypadków z udziałem najmłodszych użytkowników rowerów i hulajnóg.