Emeryci wyjadą lub staną w dłuższych kolejkach! Powrót do przeszłości
Ta choroba polegająca na stopniowym, bezbolesnym mętnieniu soczewki. Prowadzi do pogorszenia ostrości widzenia, a w skrajnych przypadkach nawet do ślepoty. Występuje najczęściej u osób po 60. roku życia, a leczy się ją tylko poprzez chirurgiczną wymianę zmętniałej soczewki na sztuczną.
Ministerstwo Zdrowia zakwalifikowało zaćmę do tych zabiegów, których ilość zamierza znacznie ograniczyć przez obniżenie finansowania w 2026 roku. Dla seniorów to wiadomość jak najgorsza. Szybko powiększy się grupa osób, która będzie widziała rzeczywistość jak przez brudną szybę i aby temu zapobiec będzie musiała wyjechać na leczenie do innego kraju.
Życie z zaćmą to strata barw i zdrowia – trwale
Zaćmy jest trudno uniknąć. Jej główną przyczyną jest po prostu proces starzenia się organizmu i zmiany metaboliczne w soczewce oka. Inne czynniki to cukrzyca, urazy oka, stany zapalne oraz uwarunkowania genetyczne. Seniorzy dotknięci tą chorobą widzą świat w zupełnie inny sposób - kolory z dnia na dzień są mniej nasycone, pojawia się nadwrażliwość na światło, gorzej widzą po zmroku. Stąd już krótka droga do zwątpienia we własne siły i pogorszenia nastroju. Nieleczona zaćma prowadzi do trwałej utraty wzroku, dlatego ważne jest wczesne zdiagnozowanie i konsultacja z okulistą.
Niestety, w budżecie Narodowego Funduszu Zdrowia w 202 roku ma zabraknąć co najmniej 23 mld zł, ponieważ składka zdrowotna nie pokrywa wszystkich wydatków. Narodowy Fundusz Zdrowia kontynuuje cięcia w dostępie świadczeń i obniżkę w wycenie niektórych świadczeń. A szpitale ograniczają te zabiegi i badania, które im się nie opłacają, lub wręcz generują straty.
Wraca konieczność turystyki medycznej
Minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda w piśmie z końca października 2025 roku do ministra finansów Andrzeja Domańskiego, dotyczącym planowanych oszczędności, pisała, że dzięki przywróceniu limitów na zaćmę NFZ zaoszczędzi 280 mln zł – informował portal Business Insider.
Od 1 kwietnia 2019 roku, a więc od siedmiu lat, operacje usunięcia zaćmy są w pełni refundowane, a rozliczenia odbywają się kwartalnie. Nowy plan zakłada, że płatności za nadwykonania, czyli operacje ponad limit określony w kontrakcie z NFZ, nie byłyby już pokrywane w 100 proc., a rozliczenie następowałoby dopiero na koniec roku.
Rozwiązanie dla chorych jest jedno – medyczna wycieczka do Czech. Jest to popularny kierunek, głównie ze względu na brak kolejek oraz możliwość refundacji kosztów zabiegu przez Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) w ramach dyrektywy transgranicznej. Oznacza to, że pacjent otrzymuje zwrot kosztów zabiegu po powrocie do Polski. Wiele czeskich klinik specjalizuje się w obsłudze Polaków i pomaga w załatwieniu formalności.
Ministerstwo Zdrowia chce dostosować stawki za nadwykonania leczenia zaćmy do poziomu cen w krajach, do których wyjeżdżają polscy pacjenci, czyli właśnie do czeskich.