Wraca temat śmieciówek. PIP dostanie nowe uprawnienia
Rada Ministrów przyjęła na dzisiejszym posiedzeniu nowy projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), który zostanie skierowany do dalszych prac legislacyjnych.
Jak poinformował rzecznik rządu, Adam Szłapka, reforma pozwoli inspektorom pracy na przekształcanie umów cywilnoprawnych w umowy o pracę, jeśli stwierdzą istnienie stosunku pracy, czyli gdy pracodawca wyznacza zadania, czas i miejsce pracy.
Projekt ma na celu skuteczniejsze egzekwowanie praw pracowników oraz doprecyzowanie kompetencji PIP.
Nowa procedura odwoławcza
Zmiany w stosunku do poprzedniego projektu dotyczą przede wszystkim procedury odwoławczej.
Decyzja PIP nie będzie już natychmiast wykonalna – pracodawca zyska 30 dni na odwołanie się do okręgowego inspektora pracy, a następnie sprawa trafi do powszechnego sądu pracy, który musi rozpatrzyć ją w przyśpieszonej procedurze, również w ciągu 30 dni.
Obecnie inspekcja może jedynie skierować wniosek do sądu, bez możliwości wydania decyzji administracyjnej, co często wydłużało cały proces.
Ze „śmieciówkami” trzeba zrobić porządek
Temat uporządkowania rynku pracy, w tym tzw. śmieciówek, pozostaje wciąż na ministerialnej liście spraw do załatwienia. Presja wprowadzenia zmian wynika m.in. z zobowiązań w ramach KPO.
– Skoro „kamienie milowe”, do których realizacji rząd się zobowiązał, muszą zostać spełnione, należało się spodziewać, że temat wróci w kolejnej odsłonie. I wrócił – zauważa radca prawny Marta Kopeć z Kancelarii Kopeć Zaborowski.
Prawniczka podkreśla, że:
– Niezależnie od finalnego kształtu ustawy, pracodawcy powinni już teraz przyjrzeć się charakterowi zawieranych umów i przeprowadzić audyt. Porządkowanie zapisów umownych zawsze jest z korzyścią dla pracodawców – być może właśnie ta reforma przyczyni się do porządków w teczkach osobowych – stwierdza mec. Marta Kopeć.