Deklaracja Nawrockiego. Likwidacja 13. emerytury i wyższy wiek emerytalny
Kiedy Główny Urząd Statystyczny podawał o ile wrósł polski Produkt Krajowy Brutto (PKB), prezydent Karol Nawrocki spotykał się akurat w pałacu z Komisją Krajową NSZZ „Solidarność”. Szef związku Piotr Duda oświadczył, że „tłuste lata polskiej gospodarki się skończyły”.
Jednak deklaracja Piotra Dudy nie znajduje pokrycia w rzeczywistości i w danych GUS, z których wynika niezbicie, że PKB Polski w czwartym kwartale 2025 roku wzrósł o 4 proc. rok do roku wobec wzrostu o 3,8 proc. rok do roku w trzecim kwartale 2025 roku. To powód do zadowolenia.
Nie dla handlu w niedzielę i likwidacji 13. i 14. emerytury
Podczas spotkania prezydenta ze związkowcami, prezydent Nawrocki przypomniał, że 13 lutego 2025 roku, jeszcze jako kandydat na prezydenta podpisał umowę programową z Komisją Krajową NSZZ „Solidarność”. Zakładała ona m.in. utrzymanie wieku emerytalnego i kontynuację ochrony dotychczasowych osiągnięć dotyczących praw pracowniczych.
Wyraźnie podkreślił, że podtrzymuje wszystkie swoje deklaracje, w tym brak zgody na ewentualną likwidację 13. i 14. emerytury. - To jest coś, co powinno funkcjonować i nigdy nie podpiszę takiego prawa, które by to zmieniało – zapewnił. Podobnie ma się sprawa podwyższenia wieku emerytalnego.
Dodał, że tak samo nie zgodzi się na zniesienie zakazu handlu w niedzielę.
Godna emerytura zmniejszy ilość osób uprawnionych do 14. emerytury
Prezydencki projekt zmian w waloryzacji emerytur „Godna emerytura” zakłada podwyżkę najniższego świadczenia o 150 zł co roku, co oznaczałoby, że minimalna emerytura w 2026 roku przekroczyłaby 2 tys. zł brutto. Wyższe świadczenia miałyby być podnoszone o wskaźnik procentowy.
Najniższą emeryturę w Polsce pobiera obecnie niemal 440 tys. osób. Gdyby „Godna emerytura” weszła w życie, w 2026 roku najniższa emerytura wyniosłaby już około 2030 zł brutto, czyli blisko 1850 zł „na rękę”. Konsekwencją będzie spadek liczby uprawnionych do 14. emerytury z powodu kryterium dochodowego.