Wakacje „szyte na miarę”. W 2026 roku tak się podróżuje
Zdaniem ekspertów rok 2026 zapowiada się jako moment przełomowy dla branży turystycznej. Podróżowanie coraz rzadziej bywa jedynie nagrodą za ciężką pracę czy długo wyczekiwanym urlopem raz do roku. Z badań wynika, że wyjazdy stają się narzędziem codziennego dbania o jakość życia, emocje i relacje.
Trendy podróżnicze na 2026 rok jasno pokazują odejście od masowości na rzecz elastyczności, autentyczności i dopasowania do indywidualnych potrzeb. Wakacje mają dziś odzwierciedlać osobowość – a nie odhaczoną listę atrakcji.
Podróż elementem stylu życia
Jak wskazuje raport „Trendy podróżnicze 2026”, aż 67 proc. badanych planuje wyjazdy z okazji małych, osobistych sukcesów. To symboliczna zmiana: podróż przestaje być wydarzeniem wyjątkowym, a staje się naturalnym elementem stylu życia.
– Obserwujemy większy luz w podróżowaniu. W dużych miastach rzadko trafia się gość, który wyjeżdża turystycznie raz do roku. Podróże stały się chlebem powszednim nie tylko klasy wyższej, ale też aspirującej klasy średniej. Wyjeżdżamy nie tylko z rodziną czy partnerem, ale w różnych konfiguracjach towarzyskich – komentuje Ewa Wielgórska, prezes zarządu Fairy Flats, operatora najmu krótkoterminowego.
Eksperci: „Wpływ popkultury na turystykę osiąga apogeum”
Jednym z najsilniejszych impulsów wpływających na wybory podróżnicze są dziś emocje i narracje znane z popkultury. W 2026 roku coraz więcej osób szuka miejsc, które pozwalają „wejść w inną historię” – dosłownie i metaforycznie. Popularność literatury fantasy i romantasy przekłada się na rosnące zainteresowanie lokalizacjami przypominającymi baśniowe światy: zamkami, górami czy mglistymi lasami.
Ładowanie „akumulatorów”
Równolegle rozwija się nowoczesne podejście do wellness. Tzw. glow-cations redefiniują pojęcie wypoczynku – nie chodzi już wyłącznie o spa, ale o testowanie rytuałów i praktyk wspierających dobrostan. Wśród najczęściej wskazywanych motywacji pojawiają się m.in.:
- regeneracja psychiczna zamiast intensywnego zwiedzania,
- kontakt z naturą i ciszą,
- niszowe rytuały pielęgnacyjne,
- świadome spowolnienie tempa.
To wyraźny sygnał, że wakacje w 2026 roku będą coraz częściej służyć odbudowie energii, a nie tylko ucieczce od codzienności.
Hotel jako cel sam w sobie?
Zmienia się także rola noclegu. Coraz częściej to właśnie obiekt hotelowy staje się głównym powodem wyjazdu. Liczą się design, prywatność, historia miejsca oraz możliwość poczucia się „jak lokalny”. Apartamenty i hotele przestają być tłem – stają się integralną częścią doświadczenia.
– Apartamenty stają się w ostatnich latach coraz bardziej wygodne i przemyślane, aby gość czuł się w nich jak w domu lub nawet lepiej. Przytulny nastrój, dobrej jakości materiały wykończeniowe, ciekawy design Instagram-ready – to wszystko powoduje, że w nowym miejscu odpoczywamy, przełamujemy rutynę i odreagowujemy przebodźcowanie – zauważa Wielgórska.
Na znaczeniu zyskują też technologie: bezobsługowy check-in, inteligentne wyposażenie czy rozwiązania z obszaru cleantech. Dla wielu podróżnych wygoda w 2026 roku oznacza po prostu brak zbędnych formalności i płynne doświadczenie – od momentu rezerwacji po wyjazd.
Nowy krajobraz turystyki
Jak w trzech słowach podsumować turystyczne trendy? Odpowiedź jest prosta: autentyczność, workation i AI. Eksperci branży turystycznej przewidują dalszy wzrost liczby podróżnych, którzy będą świadomie unikać tłumów i szczytu sezonu. Zmiana ta wpływa również na sposób zwiedzania i codzienne wybory w trakcie wyjazdów – zamiast obleganych atrakcji i restauracji turyści coraz częściej szukają autentycznego kontaktu z lokalnością. Autentyczności wyrażonej w zakupach w lokalnych sklepach, obserwacji codziennego życia czy bliskości natury. Dla części osób to właśnie cisza, wędkarstwo czy obserwacja przyrody stają się głównym celem wyjazdu.
Coraz wyraźniej zaznacza się także workation – model łączący pracę z mobilnym stylem życia. Pobyt na miesiąc lub kilka miesięcy, bez długich umów i formalności, staje się realną alternatywą dla tradycyjnego najmu.
W tle tej zmiany pojawia się oczywiście sztuczna inteligencja, która dla wielu podróżnych pełni już rolę osobistego doradcy przy planowaniu wyjazdów. AI inspiruje, porównuje i porządkuje informacje, ale – jak podkreślają eksperci – w kluczowych momentach nadal wygrywa ludzka empatia.
Jedno jest pewne: podróżowanie w 2026 roku będzie jeszcze bardziej osobiste, świadome i elastyczne. Wakacje nie znikają z kalendarza – po prostu zmieniają swoje znaczenie.