Wybierz lokalizację
Zrób zdjęcie - wygraj iPoda z HolidayCheck.pl
Zrób zdjęcie i wyślij MMSemWyślij temat!
Newsletter

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz e-mail:

Dane teleadresowe

AWR WPROST
ul. Domaniewska 39a
02-676 Warszawa
tel. (22) 529 11 69
fax (22) 852 90 16
email redakcja@infotuba.pl

Upadek IV RP

15 listopada 2009, 20:15 Komentarzy: 0

Autor: emce

Ostatnie tygodnie przyniosły biologiczną śmierć IV RP. A precyzyjnie, jak się dzisiaj okazuje, mitu IV RP. Żeby być jeszcze dokładniejszym rządów koalicji PiS-Samoobrona-LPR, patrząc na nie przez ciemne okulary ówczesnej opozycji.

Upadek IV RP
Owy mit można określić oględnie zbiorem pojęć: kaczyzm, Kaczyński podejrzliwy, chytry na władzę jak Stalin, Ziobro jako następca Feliksa Dzierżyńskiego, infiltrujący, podsłuchujący, knujący zarówno przeciw porządnym i sprawiedliwym elitom(przyłapana in flagranti Beata Sawicka), jak i zwykłym polskim rodzinom(casus Barbary Blidy). Kto wie, jak potoczyłyby się losy naszego kraju, gdyby nie solidarna postawa opozycji, której egzemplifikacją jest Stefan Niesiołowski, z niewypowiedzianą pasją broniący fundamentów demokracji. Może premier Kaczyński(aka Stalin) dzięki autorytetowi Mariusza Kamińskiego(aka Aleksiej Stachanow)przeprowadzilłby czystkę na wzór tej z lat 1934-38?

Może. Wiemy natomiast jak wygląda bilans rozliczenia tamtego „terroru” oraz znamy model postępowania partii Donalda Tuska. Zbigniew Ziobro został niedawno oczyszczony z zarzutów nielegalnego przekazania akt ws. mafii paliwowej Jarosławowi Kaczyńskiemu. Sytuacji kontrowersyjnego stosowania podsłuchów w ostatnim czasie opublikowano conajmniej dwie – użycie rozmów dziennikarzy w prywatnym procesie wiceszefa ABW Jacka Mąki, nagranie Wojciecha Sumlińskiego i Romana Giertycha(relacja klient-mecenas). W pierwszym przypadku Prezes Rady Ministrów nie widzi nic zdrożnego, w drugim głos zabrała za niego prokuratura, która nie stwierdziła nieprawidłowości. Wątpliwości budzi także inwigilowanie gen. Waldemara Skrzypczaka przez Służby Kontrwywiadu Wojskowego.

Raport minister Pitery o funkcjonowaniu w CBA, obrósł już niejedną legendą. Miał on ujawnić wszelkie „grzeszki” tej służby, która zdaniem ekipy rządzącej działała na zasadzie „róbta, co chceta”. Z perlistym uśmiechem na twarzy oczekiwali na niego wszyscy ci, którzy domagali się wręcz publicznej dekapitacji Mariusza Kamińskiego. Z upływem czasu z opasłego raportu zostało krótkie sprawozdanie, którego wstydzono się upublicznić.

Największy problem jest jednak związany z wybuchem dwóch afer – „hazardowej” i „stoczniowej”, które uknuła „Rzeczpospolita”-„drukarka CBA”(cytat z posła Halickiego) w sukurs z Kaczyńskim(aka Stalinem). W całą intrygę zostali wplątani nie tylko krystalicznie czyści biznesmeni(którzy telefonicznie informowali się o podsłuchach Centralnego Biura Antykorupcyjnego!),ale także Zbychu, Miro, Grzechu, Donek, znaczy premier Tusk. Wszystko to wina tych małych, gnuśnych, małostkowych Kaczyńskich. W końcu kto z nas nie spotykał się ze swoimi znajomymi na cmentarzu żeby pogawędzić, kto z nas mógłby zauważyć w ustawie rozwiązania, które kosztowałyby Skarb Państwa rocznie 500mln zł?

Ostatnio bardzo popularnym wytłumaczeniem na utrzymujące się poparcie dla Platformy Obywatelskiej jest teza, że ekipa rządząca nie ma opozycji, ze strony której mogłaby czuć się zagrożona. A to PiS, który nie potrafi celnie zadawać ciosów oponentom, a to Lewica pozostająca ciągle bez wyrazistej „twarzy”, zajęta wewnętrzną walką o władzę. Jeśli stwierdzenie, że obecny wyborca nie ma pola manewru jest prawdą, to chyba nie miał go także w 2007.

Tagi: kaczyński pitera polityka afera tusk kamiński ivrp

Dodaj do ulubionychWyślij znajomemuZgłoś naruszenie regulaminu

Komentarze

Artykuł nie posiada komentarzy.


RSSArtykuły | Wydarzenia


© 2007 AWR Wprost

Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Janmedia Interactive

Za pozycjonowanie tego serwisu odpowiada Sunrise System