Sieci komórkowe, telewizja, gazety a nawet Internet zasypuje nas konkursami, w których rzekomo można wygrać wspaniałe nagrody wysyłając SMSa za jedyne 3 zł z groszami. Tak więc wiele osób śle SMSy z odpowiedziami na pytania, albo z dziwnymi hasłami i w napięciu czeka na cud, który z reguły nie nadchodzi. A co nadchodzi?

źródło: http://prawo.gazetaprawna.pl/a rtykuly/39561,zwyciestwo_w_kon kursie_nie_zawsze_oznacza_wygr ana.html
Ano właśnie, zazwyczaj nadchodzi kolejny SMS. A w SMSie gratulacje: Gratulujemy, grasz o główną nagrodę. Aby zwiększyć swoje szanse na wygraną…. „ i tak dalej w tym stylu. Zazwyczaj bowiem nie kończy się na jednym wysłanym SMSie. Taka gra może ciągnąć się długo, a wysyłający odpowiada na kolejne idiotyczne pytania typu: „Gdzie leży Polska? a) w Europie b) w Azji czy może c) w Ameryce Południowej?”.
Z ciekawości i na potrzeby tego artykuły sama wysłałam takiego SMSa biorąc udział w konkursie TVP2. Mogłam wygrać 500 złotych. Wysłałam więc SMSa o treści DWA i czekałam na rozwój wydarzeń. W mgnieniu oka dostałam odpowiedź:
„TVP: Szanse na 500 zł już masz! Pora n nowe auto! W naszym salonie czekają na Ciebie 2 Hondy. Wybierz co chcesz wygrać! Wyślij JAZZ lub ACCORD pod 7301 (3,66zł)”.
Oczywiście szybciutko wysłałam SMSa zwrotnego o haśle JAZZ. Byłam pewna, że tak łatwo mi nie darują i zaproponują grę także o Hondę Accord. Nie pomyliłam się:
„TVP: Honda JAZZ jest blisko! Może teraz coś dla Twojej drugiej połówki? Zwiększ szanse na wygraną i walcz o oba samochody. Wyślij ACCORD pod 7301 (3,66zł) i wygraj!”.
No tak, nie mogłam być aż taką egoistką i nie zagrać o Hondę dla swojej drugiej połówki. Szybko wysłałam więc kolejną wiadomość. Zaczęłam się zastanawiać, co takiego mogą wymyślić, skoro gram już o wszystko, co oferują. Okazało się, że są nawet inteligentni:
„TVP: Gratulacje, grasz już o oba auta marki HONDA! Przygotuj miejsce parkingowe, bo szanse masz naprawdę spore. Trzymamy kciuki!”.
Już byłam rozczarowana, że poszło tak szybko, gdy nadszedł kolejny SMS:
„TVP: Wygrana auta to konieczność zapłaty podatku. Ubezpiecz się od tego kosztu. Wyślij teraz BEZ PODATKU pod 7301 (3,66zł), wygraj gotówkę i zapomnij o wydatkach!”.
Jak mogłam zapomnieć o podatku? Szybko ubezpieczyłam się od tego przykrego obowiązku. TVP zakończyła grę w sposób zachęcający do dalszego wysyłania SMSów w celu zwiększenia mojej szansy na wygraną:
„TVP: Dobra decyzja! Jak wygrasz HONDĘ, otrzymasz także gotówkę na zapłacenie podatku. Wysyłaj ACCORD lub JAZZ pod 7301 i wygraj! / 3,66 zł.”.
Tak więc zapłaciłam 3,66 zł razy kilka, a Hondy oczywiście ani widu ani słuchu. Takich osób jak ja z pewnością było sporo. Wszyscy wysłali te kilka SMSów, nie zdając sobie sprawy, że w ten właśnie sposób nie tylko zasponsorowali komuś tę nieszczęsną Hondę, ale też „zapracowali” na sowite wynagrodzenie organizatorów konkursów.
Jeśli jednak koniecznie chcemy zagrać, przeczytajmy dokładnie regulamin danego konkursu. Często bowiem organizator zastrzega sobie prawo do zmiany nagrody, lub do nieprzyznania jej w pewnych okolicznościach.
Udział w konkursach SMSowych nie jest pewnie gorszy, niż gra w Toto-Lotka. Z tym, że grając w Totka jesteśmy w stanie sami sprawdzić, czy nasze cyfry wygrały. Grając zaś poprzez SMSy, tak naprawdę jesteśmy całkowicie nieświadomi całej procedury. Oszczędzajmy więc własne pieniądze, bo nam nie spadają one z nieba. Organizatorom takich konkursów tak, nam nie.
Tym, których tekst nie wystraszył: życzę wygranej!