ŚMIERTELNA KAMPANIA HAMASU
15 lutego 2009, 14:18 Komentarzy: 6 |
Ocena: 3.60 (5 głosów)
Autor: Witold Jarzyński
Kolejna kampania wojskowa w Strefie Gazy została zakończona. Izrael obecnie żyje sprawami wewnętrznymi i procesem formowania się nowego rządu. Jednak echa tej wojny będą powracać do nas wielokrotnie. 10 lutego 2009 roku Amnesty International [AI] wydało krótki raport na temat walki Hamasu z krytykami, domniemanymi kolaborantami i opozycją. Wszystko to działo się podczas nalotów Izraela na Gazę, co pokazuje, że Hamas oprócz stawiania oporu, wykorzystywał całą sytuację do wzmocnienia swojej pozycji w Palestynie.
W wojskowych nalotach zginęło ponad 1300 Palestyńczyków. Jednak Hamas prześladował swoich oponentów politycznych jeszcze po zawieszeniu broni ogłoszonym 18 stycznia 2009 roku. AI donosi, że co najmniej dwa tuziny ludzi zostało rozstrzelanych przez Hamas. Wielu ludzi było torturowanych, przestrzelano im kolana, bito i poniżano. Wśród ofiar AI wymienia oskarżanych o kolaborację zbiegów z więzienia w Gazie [Gaza Central Prison] oskarżonych o kolaborację z Izraelem, członków partii Mahmuda Abbasa [Fatah] i byłych członków służb ochrony Autonomii Palestyńskiej.
Ofiary w większości były porywane z domów i następnie porzucane na peryferiach. Niektórzy byli zabijani w szpitalach, gdy otrzymywali leczenie po izraelskich nalotach. Wśród byłych więźniów zabitych przez Hamas, raport podaje trzech braci [Atef, Mohammed i Mahmoud], którzy stracili życie już w 24h po ucieczce. Raport opisuje sytuację, gdy w szpitalu w obecności służb porządkowych Hamasu, niezamaskowany człowiek zastrzelił – w obecności rodziny – pacjenta leżącego w łóżku. Co ciekawe Hamas przyznał się i nawet przeprosił, za jedno takie morderstwo, wydając odpowiednie oświadczenie.
Raport zawiera również zeznania naocznych świadków tych wydarzeń i tych, którzy „szczęśliwie” przeżyli tortury członków Hamasu. Wszystkie zeznania formowane są według tego samego schematu. 3-4 zamaskowany ludzi wkraczało do domu, wywlekali denat z domu i strzelali od tyłu kilka razy w kolana lub w tył głowy. Ci którzy przeżyli, często kończyli jako kaleki po amputacji zmasakrowanych kończyn. Wszystkie te akcje miały na celu, zastraszenie lub wręcz ukaranie niepokornych przeciwników politycznych.
O ile można zrozumieć, że Hamas obawiał się „kolaboracji” Palestyńczyków w Strefie Gazy, to nic nie usprawiedliwia brutalnych praktyk stosowanych przez jej bojówki. Również zabójstwa członków konkurencyjnej partii Fatah, są niedopuszczalne. Medialna kampania Hamasu, mająca pokazać okrucieństwo Izraela z pewnością odniosła swój skutek. I bez niej nieproporcjonalne działania militarne musiały zostać potępione przez światową opinię publiczną. Jednak nie można zapominać, że Hamas to nie jest zwykła partia polityczna a raport Amnesty International niezaprzeczalnie dowodzi, że nie tylko Izrael ma w tym konflikcie krewa na rękach.
Witold Jarzyński
jarzynski.blox.pl