Motyw tragedii z Winnenden
12 marca 2009, 15:52 Komentarzy: 5 |
Ocena: 4.40 (5 głosów)
Autor: Eve.
Niemcy zastanawiają się nad motywem zbrodni 17-letniego chłopca, który zabił 15 osób i samego siebie. Na konferencji prasowej policja przedstawiła wstępne ustalenia, które dziś figurują na pierwszych stronach czołowych niemieckich portali internetowych i gazet. WELT online podaje, że Tim. K był w trakcie leczenia psychiatrycznego, które sam przerwał. Ponad to, o zamiarach swojego czynu poinformował wcześniej na forum internetowym.

źródło: http://www.zdf.de/ZDFmediathek /content/711496?inPopup=true
Zdaniem policji post, który został zamieszczona na forum, w którym padły słowa "Mam dość tego próżniaczego życia. Ciągle to samo. Wszyscy mnie wyśmiewają, nikt nie dostrzega mojego potencjału” prawdopodobnie napisał 17-letni sprawca. By nie być gołosłownym oświadczył, że znajduje się w posiadaniu brani, której użyje nazajutrz udając się do szkoły, do której kiedyś uczęszczał. Przekonywał: "Mówię poważnie. Mam tu broń. Jutro pójdę do mojej szkoły i urządzę pięknego grilla. Usłyszycie o mnie. Zapamiętajcie sobie nazwę miejscowości: Winnenden". Nikt jednak nie przypuszczał, że słowa te mogą stać się scenariuszem jego postępowania.
O poście zamieszczony na forum poinformował policję mężyczyna, którego syn uczestniczył w rozmowie. Nie potraktował on jednak zapewnień nastolatka z Winnenden poważnie. Dopiero gdy w mediach zrobiło się głośno o tragedii powiedział o wszystkim ojcu.
Rzecznik prokuratora poinformował, że Tim. K rozpoczął leczenie w zakładzie psychiatrycznym, o czym wiedzieli jego rodzice. Nie zdawali sobie jednak sprawy z tego, że chłopiec na własną odpowiedzialność przerwał terapię. Przyczyną skierowania na leczenia był zły stan psychiczny chłopca, który cierpiał od pewnego czasu na depresję. Niemieckie media poinformowały także, że sprawca był już wcześniej notowany przez miejscową policję.
Tragedia rozegrała się w 27-tysięcznym miasteczku Winnenden pod Stuttgartem. Rano do budynku szkolnego wkroczył młody mężczyzna, który miał na sobie czarny kombinezon i bez zapowiedzi zaczął na oślep wymierzać strzały. Oddał ich ponad 100, w tym 60 w samej tylko szkole Albertville. Policja znalazła też około 130 pocisków niewykorzystanych. Według informacji, które podają niemiecki media, w strzelaninie wywołanej przez sprawcę, życie straciło aż 15 osób. 12 spośród nich zostało zastrzelonych w szkole, 3 osoby zginęły podczas próby ucieczki szaleńca.
Ojciec sprawcy należał do towarzystwa strzeleckiego, on sam zresztą często brał udział w ćwiczeniach. W domu odnaleziono 15 sztuk broni palnej, a także 4600 sztuk amunicji. Komplet broni znajdował się w specjalnych szafach odpowiednio zabezpieczony. Wyjątkiem był jeden pistolet, który znajdował się w sypialni rodziców. Z uwagi na ten fakt, ojciec sprawcy zostanie prawdopodobnie oskarżony o nieumyślne spowodowanie śmierci.
Tim K. został opisany jako spokojny i nieco zamknięty w sobie chłopiec. Prokurator Siegfried Mahler podał do wiadomości, że na dysku twardym w komputerze sprawcy znaleziono bardzo brutalne gry, a także zdjęcia pornograficzne. Prawdopodobnie tematem jego zainteresowań były także filmy o podobnej tematyce.
Policja poszukuje sensownego wyjaśnienia faktu, że Tim. K strzelał głównie do uczennic i nauczycielek. Nie był on emocjonalnie związany z żądna dziewczyną, jednak prawdopodobnie był zainteresowany koleżanką, która mieszkała obok niego.
Siedmioro uczniów, którzy zostali ranieni przez napastnika, a także dwóch policjantów przebywa pod stała opieką w szpitalu. Szef policji Michel Ralf zapowiedział "Jesteśmy w trakcie procesu, wszyscy uczniowie będą przesłuchiwani". Z kolei szef policji krajowej Erwina Hetgera poinformował, że od momentu tragedii w Winnenden doszło w samym tylko landzie do sześciu gróźb dokonania napaści na szkoły.
Zdjęcia z Winnenden w dniu tragedii: http://www.zdf.de/ZDFmediathek/content/711496?inPopup=true
Artykuł sporządzony na podstawie:
www.zdf.de
www.welt.de