Kryzys szaleje, świat się zbroi
5 marca 2009, 22:27 Komentarzy: 2 |
Ocena: 4.50 (2 głosy)
Autor: ppadz
Światowe mocarstwa pomimo globalnego kryzysu gospodarczego zwiększają swoje wydatki na wojsko.

źródło: dziennik łódzki
Choć w Chinach daje już się odczuć wpływ światowego kryzysu na gospodarkę, zamykane są zakłady, a miliony Chińczyków tracą pracę, rząd w opublikowanym wczoraj budżecie zaplanował wzrost wydatków na cele wojskowe aż o 15 proc. Łączna suma, która zasili armię ChRL wyniesie 70 mld dol.
„Nasze siły zbrojne mają chronić niepodległości terytorium Chin i nie stanowią zagrożenia dla jakiegokolwiek państwa” – zapewnia rzecznik Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych Li Zhaoxing.
Jednak japońscy i amerykańscy analitycy ostrzegają, że zbrojenia Chin mogą zagrozić suwerenności Tajwanu, który rząd w Pekinie uznaje za zbuntowaną prowincję.
„Rosnące wydatki na zbrojenia pokazują, że Tajwan jest coraz bardziej zagrożony” - ostrzega szef amerykańskiego wywiadu Dennis Blair.
Eksperci wskazują także, że suma podana oficjalnie przez chiński rząd może być zaniżona. W ostatnich latach Chiny wielokrotnie podawały zaniżone wyliczenia budżetu swojej armii. W 2005 r, wojsko państwa środka otrzymało 90 mld dol., a nie deklarowane 30 mld. Według specjalistów tegoroczna suma wydatków wojskowych może być nawet czterokrotnie wyższa od tej oficjalnej.
W tyle za Chinami nie pozostają inne mocarstwa. Rosyjscy parlamentarzyści większością głosów uchwalili wzrost wydatków na armię o 50 mld dol.
Jednak prawdziwym i bezkonkurencyjnym liderem w obecnego wyścigu zbrojeń pozostają Stany Zjednoczone. Pomimo obietnic wyborczych Baracka Obamy o cięciach w wydatkach, administracja obecnego prezydenta zwiększyła budżet US Army o 7,5 proc. do ogromnej już sumy 515 mld dol. Gdyby doliczyć do tego koszta prowadzenia misji wojskowych w Iraku i Afganistanie suma ta wzrosłaby do 700 mld dol. To połowa światowych wydatków zbrojeniowych, a Biały Dom zapowiada, że do 2010 r. wydatki te wzrosną jeszcze o 4 proc.
„Zamiast przeznaczania dodatkowych pieniędzy na służbę zdrowia, wrzucamy je na wojsko, a dziura budżetowa rośnie” – powiedział republikański kongresman Barney Frank.