Wybierz lokalizację
Zrób zdjęcie - wygraj iPoda z HolidayCheck.pl
Zrób zdjęcie i wyślij MMSemWyślij temat!
Newsletter

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz e-mail:

Dane teleadresowe

AWR WPROST
ul. Domaniewska 39a
02-676 Warszawa
tel. (22) 529 11 69
fax (22) 852 90 16
email redakcja@infotuba.pl

Religia przeciw teokracji

12 września 2009, 12:16 Komentarzy: 2

Autor: Michał Gąsior

Przed trzydziestoma laty Irańczycy witali powrót Ruhollaha Chomeiniego z wygnania tłumnym wołaniem „Allah-o-akbar” - Bóg jest wielki. Dziś ten sam okrzyk przybrał nową, ironiczną twarz.

Religia przeciw teokracji
Jednym z przejawów rewolucji islamskiej z lat 1978-1979 były chóralne śpiewy „Allah-o-akbar”. Obywatele Iranu gromadzili się na dachach budynków i manifestowali w ten sposób przeciwko elitarnym i laickim rządom Mohammada Rezy Pahlawiego, powierzając się tym samym Bogu oraz ajatollahowi.

Od czerwcowych wyborów prezydenckich – których wyniki owiane są mgłą oszustwa - Irańczycy ponownie zaczęli zbierać się na dachach i wspólnie chwalić Boga. Z tą tylko różnicą, że zawołanie, które niegdyś symbolizowało solidarność z rewolucją islamską, dziś skierowane jest przeciwko niej i na wskroś przesiąknięte ironią. Teokracji irańskiej zarzuca się łamanie podstawowych zasad szyizmu oraz całkowite odejście od kanonów wiary muzułmańskiej. Stąd okrzyk „Allah-o-akbar” nabiera nowego znaczenia.

„Jednym z najbardziej fascynujących elementów nieustającego buntu w Iranie jest gromadzenie się obywateli pod osłoną nocy i wspólne wykrzykiwanie pieśni z dachów, balkonów i okien domów. Ma to na celu wyrażenie oporu, nadziei, frustracji, a ponad wszystko jest sposobem na solidaryzację narodu we wspólnej sprawie. Dopóki słyszalne jest echo nocnych śpiewów, dopóty Iran nie jest wolny. To ścieżka dźwiękowa rewolucji” - głosi akcja „The Rooftop Project” (Projekt Dach), która na swojej stronie zgromadziła już setki filmów z organizowanych nocną porą śpiewów.

Podczas wczorajszego wystąpienia Duchowy Przywódca ajatollah Ali Chamenei zapowiedział zwiększenie represji wobec opozycji w Iranie. Nie milkną także pogłoski jakoby dyktatura duchownych planowała aresztować Mehdiego Karroubiego – opozycyjnego kandydata na prezydenta. Dlatego wczoraj okrzyki z dachów były bardziej donośne niż zazwyczaj. Rewolucyjne nastroje zdają się zmierzać nieubłaganie ku apogeum, które może skończyć się jedynie konfrontacją z władzą. Wymowne jest użycie zawołania „Allah-o-akbar” przeciwko niedawnym „wybawcom” - muzułmańskim duchownym. To faktycznie walka zwolenników świeckiego modelu państwa, spośród których wielu jest żarliwie wierzących i praktykujących, ze zdeformowanym obrazem religii (wszak szyizm zakłada oddzielenie religii od polityki) i władzy, których uosobieniem jest teokracja irańska walcząca z całym narodem. Protesty trwające nieprzerwanie od początku czerwca zwiastują zbliżający się wielkimi krokami krach wewnątrzpaństwowy w Iranie zwieńczony zapewne rewolucją, a ta nieodzownie związana jest – niestety - z przelewem krwi. To nieuniknione. Reżim pokojowo nie odda raz zdobytej władzy, a ludzie wyraźnie mają dość duchownych.

Tagi: project iran rewolucja chomeini zielona the rooftop allah islamska

Dodaj do ulubionychWyślij znajomemuZgłoś naruszenie regulaminu

Komentarze (2)

  • 1)

    Ja-sandra16 września 2009, 09:48


    To już jest rewolucja. Władze nie są w stanie walczyć ze śpiewem. Nie da się zamknąć w więzieniu zjawiska niematerialnego. Wcale to nie takie oczywiste, że nie dojdzie bezkrwawo do zmiany władzy i oddzielenia religii od polityki. Władze reżimu nie zdołają wytrzymać tej wibrującej w eterze nienawiści. To tylko ludzie... Wprawdzie inspirowani przez przeciwnika Boga, ale tym bardziej podatni na negatywne skutki presji psychicznej. Irańczycy! Śpiewajcie głośno! Jasne, że rząd świecki nie będzie panaceum na wszystkie problemy, ale ludzie przynajmniej będą mogli zastanowić się nad istotą Boga, o którym na razie wiedzą tylko, że jest wielki, będą mogli Go bliżej poznać i pokochać i przede wszystkim wybrać religię, która trzyma się Jego zasad, a w przyszłości stać się członkiem narodu prawdziwie teokratycznego, w którym "miecze przekuto na lemiesze".

  • 2)
    Michał Gąsior

    Michał Gąsior16 września 2009, 11:23


    Znaczy sie co? Obalic obecny rzad by niebawem powstal kolejny teokratyczny? Moze starczy juz tej teokracji? Rewolucji jeszcze nie ma, sa narazie masowe protesty. W piatek zas nastapi rewolucja. "Zieloni" juz sie przygotowuja. Rozdaja nielegalnie tysiace ulotek, a opozycyjni ajatollahowie staja po ich stronie. Jest jednak mnostwo znakow zapytania. Co zrobi armia? Po czyjej stronie stanie? Reżim nie jest insiporowany przez przeciwnikow Boga, w opozycji znajduje sie bardzo wielu zarliwie wierzacych. Sek jednak w tym, ze ajatollahowie przeinaczyli religie, zakpili z niej. Trwajacy 30 lat ucisk i represje uderzyly w narod pod plaszczem religii, takze trudno sie dziwic, iz ludzie sie buntuja, nawet ci oddani Bogu.


RSSArtykuły | Wydarzenia


© 2007 AWR Wprost

Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Janmedia Interactive

Za pozycjonowanie tego serwisu odpowiada Sunrise System