"Bodies...the exhibition" - skandal czy nauka?
22 lutego 2009, 15:16 Komentarzy: 7 |
Ocena: 4.00 (4 głosy)
Autor: Bezet
Czy wystawa spreparowanych organów ludzkich może służyć nauce? Czy jak zwykle nadgorliwi "detektywi" z PIS'u bezpodstawnie szukają sensacji? Pewne jest, że najnowsza wystawa wzbudzi ogromne kontrowersje. O czym mowa? O wystawie naukowo-badawczej "Bodies...the exhibition" - dzieło dr Roy'a Glover'a.

źródło: bodies...the exhibition (c)
Wystawa otwierana była już w największych miastach Świata. W ten weekend przyszła pora na warszawskie centrum handlowe "Blue City". Czy będzie kolejny skandal obyczajowy? Jak przyjmą to warszawiacy? Jak przyjmie to Polska?
Wszędzie spędzała ona sen z powiek "stróżom" moralności. Cały problem polega na tym, że przedstawiane części ciała, organy i całe postacie ludzkie są faktycznie spreparowanymi narządami ludzkimi. Konkretnie pożyczone są z Chińskich Uniwersytetów i Akademii, gdzie odpowiednio przygotowywane służyły młodym medykom w poznawaniu świata anatomii.
Czy cała sprawa powinna budzić tyle kontrowersji?Według mnie wystawy takie jak ta i podobne powinny być jak
najbardziej rozpowszechniane. Czemu więc cieszą się tak wielkim zainteresowaniem stróżów prawa? Przecież nie każdy musi oglądać ludzkie zwłoki -wstęp na wystawę jest płatny. Nikt nikogo do tego nie zmusza i nie namawia. Myślę, że czas już najwyższy, aby tajniki ludzkiego ciała przestały być dla nas tematem tabu.
Czy mamy do czynienia z bezczeszczeniem zwłok?Elementy wystawy pochodzą z chińskich uczelni medycznych - nie pochodzą z zakładów pogrzebowych czy gorzej, prosto z ziemi. Wydaje się, że oskarżenia w gorącej wodzie kąpanych posłów są zbyt przesadne. Myślę wręcz, że właśnie takie zachowanie "władz" stanowi formę obrazy nas Polaków. Każdy z nas ma swój rozum i jeśli komuś jego moralność nie pozwala na to patrzeć, to nie wchodzi i już. Podobnie jest ze wszystkim innym. Odbieranie nam możliwości poznania anatomii naszego własnego ciała, a co za tym idzie i możliwość edukacji (i to na szeroką krajową skalę) uważam za wysoce niestosowne i nie w porządku wobec nas samych. Co do zarzutu bezczeszczenia zwłok, to wybaczcie Panowie posłowie, ale będąc konsekwentnymi musielibyście młodych lekarzy z akademii medycznych pozbawić możliwości obcowania z elementami ludzkiego ciała. TO jak uczyć się pływać na sucho. Nonsens!
Podsumowując chciałbym zaznaczyć, że z punktu widzenia człowieka "rozumnego" i nowoczesnego (a więc dążącego do pojęcia jak największej wiedzy) takie wydarzenia powinny stawać się częścią naszego życia codziennego. W muzeach poznajemy życie, wygląd i funkcjonowanie zwierząt - a nie mamy pojęcia jak wyglądamy wewnątrz! Coraz bliższe są nam tajemnice wielkiego wybuchu sprzed wielu milionów lat, a gdy lekarz mówi nam co nam dolega zastanawiamy się co powinno nas boleć i gdzie?! To jest dopiero straszne i temu powinny się przyjrzeć odpowiednie organy. A ludzie, którzy swoimi przedsięwzięciami starają się przybliżyć innym ludziom sekrety naszego ciała powinni być za to nagradzani przynajmniej "świętym spokojem".
W załączeniu film z wystawy w warszawskim centrum handlowym "Blue City" - 21.02.2009r.