Wybierz lokalizację
Zrób zdjęcie - wygraj iPoda z HolidayCheck.pl
Zrób zdjęcie i wyślij MMSemWyślij temat!
Newsletter

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz e-mail:

Dane teleadresowe

AWR WPROST
ul. Domaniewska 39a
02-676 Warszawa
tel. (22) 529 11 69
fax (22) 852 90 16
email redakcja@infotuba.pl

Polska walka stulecia oszustwem?

23 października 2009, 12:19 Komentarzy: 1 | Ocena: 4.00 (3 głosy)

Autor: Hubert Mętrycki

Dziennikarze Przeglądu Sportowego zapytali byłego trenera Andrzeja Gołoty, czy to możliwe, aby pojedynek brązowego medalisty z Seulu z Tomaszem Adamkiem był ustawiony. Janusz Gortat (zarazem ojciec Marcina Gortata – polskiego koszykarza) odpowiedział, że Andrzej jest zbyt ambitny i nigdy by się na to nie zgodził. Jeśli weźmiemy jednak pod uwagę liczne kontrowersje wokół decyzji bokserskich sędziów i słynnego promotora Dona Kinga to wszystko może się zdarzyć. Czy Polscy kibice mają powody do niepokoju?

Polska walka stulecia oszustwem?
Warto przypomnieć sobie ubiegłoroczny pojedynek żywej legendy boksu Evandera Holyfielda z rosyjskim gigantem (213 cm wzrostu i ponad 140 kg wagi) Nikołajem Wałujewem. Nie była to spektakularna walka, ale przebiegała cały czas pod kontrolą Amerykanina. „The Real Deal”, mimo iż ma już na karku 46 lat, był dużo szybszy od przeciwnika, ciągle atakował z doskoku i często wyprowadzał ciosy. Komentatorzy nie potrafili wskazać, czy Wałujew wygrał jakąś rundę, a jednak to jemu sędziowie przyznali pas mistrza świata. Prawdopodobnie stało się tak, ponieważ Holyfield ze względu na swój wiek niebawem skończy karierę, a Rosjanin jest ciągle w czołówce światowych rankingów i na dodatek bronił wtedy tytułu. Nieco podobną sytuację mamy w polskiej walce. Gołota zapewne niedługo zawiesi rękawice na kołku. Chociaż przez lata swojej kariery walczył z najlepszymi, to nie udało mu się nigdy zdobyć pasu mistrza. Za to Adamek dopiero co zmienił kategorię wagową i ma nadzieję na odnoszenie takich samych sukcesów, co w wadze junior i półciężkiej, więc ma dużo więcej do stracenia niż konkurent.

Do tego promotorem jest tak samo sławny, co kontrowersyjny Don King. Wiele osób pamięta scenę z komedii „Hot Shots”, w której pokazana jest walka pięściarzy tego promotora. Już na początku pojedynku po ciosie w powietrze jeden z bokserów pada i zaczyna wyć z bólu, co pokazuje jaką opinię o uczciwości Kinga mają Amerykanie. Niewiele osób wie, iż dwa razy oskarżony był o morderstwo(!) i w obu przypadkach sąd go uznał jego czyny za nieumyślne spowodowanie śmierci. Niejednokrotnie pozywali go jego byli pięściarze, w tym takie legendy jak Mike Tyson i Muhamad Ali, za oszustwa finansowe. Mam nadzieję, że mimo tych okoliczności Polska walka stulecia rozstrzygnie się na ringu, a nie poza nim.

Tagi: don gołota adamek boks king

Dodaj do ulubionychWyślij znajomemuZgłoś naruszenie regulaminu

Komentarze (1)

  • 1)

    BICO 23 października 2009, 18:43


    A niby dlaczego oszuści ringowi dla niepoznaki nazywani "sędziami", wydający werdykty po walkach bokserskich, mają być uczciwsi od tych oszustów poprzebieranych w togi.


RSSArtykuły | Wydarzenia


© 2007 AWR Wprost

Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Janmedia Interactive

Za pozycjonowanie tego serwisu odpowiada Sunrise System