Wybierz lokalizację
Zrób zdjęcie - wygraj iPoda z HolidayCheck.pl
Zrób zdjęcie i wyślij MMSemWyślij temat!
Newsletter

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz e-mail:

Dane teleadresowe

AWR WPROST
ul. Domaniewska 39a
02-676 Warszawa
tel. (22) 529 11 69
fax (22) 852 90 16
email redakcja@infotuba.pl

Królowa może być tylko jedna, czyli Barca podbija Rzym

28 maja 2009, 18:43 Komentarzy: 9 | Ocena: 4.00 (2 głosy)

Autor: Damar

FC Barcelona pewnie pokonała Manchester United 2:0 podczas finału Ligi Mistrzów w Rzymie. Tym samym drużyna Guardioli zgarnęła wszystko co było możliwe, bo zdobyła w tym sezonie mistrzostwo kraju, Puchar Hiszpanii i wygrała Ligę Mistrzów i pokazała, kto jest najlepszy i dlaczego.

 Królowa może być tylko jedna, czyli Barca podbija Rzym
Zwycięstwo Hiszpanów cieszy, ponieważ grali oni znacznie lepiej od przeciwników, którzy po straceniu pierwszej bramki strzelonej przez Eto'o zostali liczeni, używając terminologii bokserskiej i nie mogli się podnieść po pierwszym ciosie. Można nawet powiedzieć, że Manchester zgasł, a Barca rozbłysła.

Pomimo kilku strzałów Ronaldo, który był mało widoczny i nieskuteczny oraz wprowadzeniu po przerwie na boisko Teveza, piłkarze Fergusona nie byli w stanie kontrolować gry, bo Barca grała swoje i dominowała na boisku. Menchester, jeśli już mógł, coś zrobić, to przeprowadzał ataki skrzydłami, ponieważ środek był dla Anglików nie dostępny. Stąd nie mogli oni zagrać takiej piłki jakiej lubią: widowiskowej i zakończonej bramkami. Piłkarze Barcy utrudniali im jak mogli grę i walczyli o każdą piłkę. Czego nie można powiedzieć o Anglikach.

Katalończyków nie osłabił nawet brak Alvesa i Abidala, ponieważ znakomicie ich zastąpili Sylvinho i Puyol, którzy grali skutecznie na swoich pozycjach i w ofensywie.

Piłkarze z Barcelony grali waleczniej i odważniej, częściej byli przy piłce, stworzyli więcej sytuacji podbramkowych. Błysnęli Iniesta, Eto'o, Henry, Puyol, Messi, Xavi. To oni , a nie Anglicy nadali tempo grze i kierowali tym, co się działo na boisku. Ich celne podania, walka o piłkę, zaangażowanie oraz umiejętności techniczne mówiły same za siebie.

W 70. minucie spotkania rozpoczął się horror dla Menchesteru, ponieważ Barca prowadziła 2:0. Bramkę dla Hiszpanów zdobył Messi , który celnym strzałem głową na polu karnym pokonał Van Der Sara. Ta druga bramka Barcy znokautowała Anglików, ponieważ przestali oni już marzyć o zwycięstwie i zdobyciu pucharu Ligi Mistrzów.

W ten sposób, jak pisała hiszpańska gazeta „ Piłkarze z Katalonii podbili Rzym” oraz „zdewastowali Manchester”. I trudno się z tym nie zgodzić, ponieważ okazali się najlepsi. Pokazali klasę i piękny futbol. W ich grze nie trudno było dojrzeć wiele zaangażowania i serca, które zostało na boisku. Dzięki temu zwyciężyli i podbili stolicę Włoch oraz kibiców na całym świecie.

Menchester uległ silniejszej i lepiej przygotowanej oraz grającej drużynie, jaką okazała się Barcelona. Zawiedli Ferguson, Ronaldo i cała angielska drużyna. Bohaterami zostali Leo Messi, Samuela Eto'o ,Andres Iniesta, Guardiola oraz cała Barca.

Brawo chłopaki tak trzymać. E viva Barcelona!

Tagi: liga wygrana barcelona mistrzów finał

Dodaj do ulubionychWyślij znajomemuZgłoś naruszenie regulaminu

Komentarze (9)

  • 1)

    reventon29 maja 2009, 20:08


    Baraca grała bardzo ładnie, lecz mam wrażenie, że wymuszali rzuty wolne.

  • 2)
    Damar

    Damar29 maja 2009, 20:13


    Myśle, ze dzisiejsza piłka ma wiele wspólnego z aktorstwem, stąd gesty teatralne i próba wymuszania wolnych są częste, nie tylko u Barcy, ale innych klubów.

  • 3)
    Krystian Gradowski

    Krystian Gradowski2 czerwca 2009, 20:19


    Sorry, ale śmieszą mnie trochę wielcy net-fansi:) ludzie lapia taka wczute z tymi "hala madrid" "visca el barca", a z tym klubem nie maja praktycznie nic wspolnego. co do artykulu to barcelona zasluzyla w tym sezonie na po3 korone, wymiotła.

  • 4)
    Damar

    Damar2 czerwca 2009, 20:27


    W moim przypadku, to kibicuję kilku druzynom. Wśród których jest Legia, Lech czy Barca. Staram się być na bieżąco w tym, jak one grają, a to, że nie mieszkam w Wawie, Poznaniu, czy w Barcelonir nie przeszkadza mi w tym, by dopingować te drużyny.

  • 5)
    Damar

    Damar2 czerwca 2009, 20:33


    Co do net fanów, to myślę, że internet obecnie jest dobrym miejscem na to, by kibice danej drużyny mogli sie poznać, wymieniać poglądami, dzielić uwagami, uczestniczyć w forum danej drużyny itp.

  • 6)
    Lord Belfegor

    Lord Belfegor3 czerwca 2009, 15:58


    Ja jakoś nie mogę się doszukać sensu w kibicowaniu drużynom z innych krajów. To już polskich nie ma?

  • 7)
    Damar

    Damar3 czerwca 2009, 16:31


    Lordzie ja lubię kibicować róznym klubom, nie tylko polskim, ale i zagranicznym. Poprostu często oglądam mecze róznych drużyn, bo lubię dobry futbol. Jak jednak wspomniałem kibicuję Lechowi i Legii.

  • 8)
    Lord Belfegor

    Lord Belfegor5 czerwca 2009, 15:55


    Nie no, obejrzeć dobry futbol to ja jak najbardziej rozumiem. Ale nie kibicuję w znaczeniu, że życzę sobie zwycięstwa jednej lub drugiej drużyny. Nie widzę w tym sensu - co mi po tym, ze wygrają jacyś Anglicy czy Hiszpanie?

  • 9)
    Damar

    Damar5 czerwca 2009, 17:14


    Zgadzam się, ale tak już mam, że jak ogladam boks lub mecz, to za kimś trzymam kciuki.


RSSArtykuły | Wydarzenia


© 2007 AWR Wprost

Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Janmedia Interactive

Za pozycjonowanie tego serwisu odpowiada Sunrise System