Wybierz lokalizację
 
Dołącz do nas na FacebookuŚledź nas na TwitterzeZrób zdjęcie i wyślij MMSemWyślij temat!
Newsletter

Newsletter

Zaprenumeruj nasz newsletter. Wpisz e-mail:

Dane teleadresowe

AWR WPROST
ul. Domaniewska 39a
02-676 Warszawa
tel. (22) 529 11 69
fax (22) 852 90 16
email redakcja@infotuba.pl

Redaktor prowadzący

Maciej Kawiński

m.kawinski@infotuba.pl

Oblicza antysemityzmu

7 stycznia 2010, 11:22 Komentarzy: 1 | Ocena: 5.00 (2 głosy)

Autor: akademiec.pl

Istotą funkcjonowania współczesnych państw oraz społeczeństw są stosunki międzynarodowe, to na nich opiera się dzisiejsza gospodarka, polityka, a także kultura. Są one podejmowane wskutek racjonalnych ekonomicznych kalkulacji czy też politycznych prognoz. Jest to proces całkowicie normalny i potrzebny dla wszechstronnego rozwoju. Jednak nie zawsze stosunki między nacjami mają charakter taki, jak ten wspomniany powyżej, czasem kierują nimi zupełnie inne pobudki.

Oblicza antysemityzmu
Do czynników zaburzających poprawne funkcjonowanie dzisiejszego świata należą stereotypy, czyli błędna, powierzchowna, niesprawdzona wiedza oparta na ogólnospołecznym przekonaniu o prawdziwości pewnych faktów. Są to zwykle przekonania o zabarwieniu negatywnym, mające szkodliwe skutki dla postrzegania obiektu danego stereotypu. Nie jest miło Polakom, gdy słyszą za granicą, że są złodziejami niemieckich samochodów. Ponadto, takie przekonanie wśród Niemców wpływa na postrzeganie całego naszego kraju i stawia go w złym świetle.

Istnieje bardzo wiele utartych przekonań na temat wielkiej liczby narodowości, ale to Żydzi są narodem, któremu przypięto chyba największą ilość opinii, w równym stopniu krzywdzących, co nieprawdziwych. To oni są oskarżani o chęć przejęcia władzy nad światem, o trzymanie pieczy nad światowym kapitałem i kontrolę globalnych procesów gospodarczych. Od najdawniejszych czasów to Żydom przypisywano rozsiewanie zarazy, zatruwanie studni, wywoływanie wojen czy zsyłanie klęsk żywiołowych. Nawet samo słowo „Żyd” lub „żydowski” ma często pejoratywne zabarwienie – wystarczy przytoczyć pełne pogardy przyśpiewki kibiców piłkarskich, którzy za największą obelgę uważają nazwanie przeciwnika „Żydem” właśnie. Pamiętam nawet z dzieciństwa, że na podwórku dziecko, które naraziło się czymś towarzystwu, otrzymywało miano „żydowskiego”… Może się to wydać na swój sposób śmieszne czy groteskowe, ale według mnie oddaje to prawdziwy stosunek zwykłych ludzi do narodu żydowskiego, stosunek pełen niechęci, pogardy, a czasem nawet nienawiści, stosunek przejmowany przez dzieci od dorosłych i bezmyślnie kultywowany przez pokolenia. Zastanawia mnie fakt, dlaczego wśród Polaków, ale nie tylko, tak silny jest antysemityzm, dlaczego niechęć do Żydów i tego, co z nimi związane jest w Polsce tak żywa. Przecież podczas Zagłady wymordowano prawie całą populację Żydów polskich, zniszczono większość ich dorobku kulturalnego, a do lat dzisiejszych znaczna część pozostałych przy życiu udała się na dobrowolną lub przymusową emigrację. Wydawało mi się zawsze, że źródła owej niechęci nie tkwią w rzeczywistych szkodach spowodowanych przez Żydów czy też w ich faktycznym zgubnym działaniu, ale w stereotypowym, bezsensownym myśleniu ciemnych ludzi, którzy własną głupotę, lenistwo czy brak wiedzy usprawiedliwiają „żydowskim spiskiem, którego ukryci działacze czyhają na polską ziemię, pieniądze…” i cokolwiek innego, zależnie od aktualnej sytuacji i dziedziny, z którą rodacy mają problem – od chorej świni w gospodarstwie po inflację.

Ostatnio natknąłem się na ciekawy artykuł, którego autor, Rafał Nawrocki (doktorant na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu), poruszył między innymi problem negatywnego odbioru Żydów przez resztę populacji, dodać należy, że zrobił to w ciekawy i interesujący sposób, kierując m.in. moje przemyślenia na tory inne niż zwykle. Stwierdził, iż negatywny stosunek wielu ludzi do Żydów ma charakter fantazmatyczny. Fantazmat, w skrócie, to pojęcie wywodzące się ze średniowiecza, oznaczające wtedy diabelską ułudę, halucynację. W czasach nam bliższych znalazło zastosowanie w psychoanalizie i humanistyce, jako wytwór podświadomości i wyobraźni, uzewnętrzniony przejaw życia wewnętrznego człowieka, często uzyskujący swego rodzaju autonomię. Autor pokusił się w swoich wywodach o dość śmiałą analogię, mianowicie porównał myślenie i postrzeganie Żydów do postrzegania wszelkiego rodzaju zjaw i upiorów. Ludzka kreacja stworzeń reprezentujących zło wynika z naturalnej potrzeby do definiowania świata, do określenia tego, co jest dobre, a co złe oraz ludzkiego miejsca w tej gmatwaninie stworzeń. Zauważyć należy, że przy owym definiowaniu ludzie często posługują się irracjonalnymi przesłankami, takimi jak mity czy podania ludowe. Są one głęboko uświadamiane przez daną społeczność, funkcjonują jako twory myślowe, aż w końcu zaczynają żyć własnym życiem – to są właśnie fantazmaty. Ludzki strach przed nieznanym może zmaterializować się w formie upiora czyhającego w lesie lub w osobie Żyda, właściciela sklepu czy gospody, posiadacza majątku, który tylko czeka by zagrabić czyjeś dobra. Postać upiora kojarzy się ze śmiercią, Nawrocki twierdzi, że postać Żyda też, wszak jest to naród prawie w całości unicestwiony podczas Shoah, naród, nad którym zawisło odium śmierci. W żadnym wypadku nie jest to dla reszty ludzkości sympatyczna konotacja. Dlatego próbowano przez wieki zohydzić postać Żyda przypisując mu odrażające cechy wyglądu fizycznego oraz mentalności. Przedstawiano Żyda jako zgarbionego, śniadego potwora o haczykowatym nosie i nienawistnym, chytrym spojrzeniu, rozsiewającego okropny odór. Podobny wizerunek przypisywano upiorom. Istnieje jeszcze jedna, najważniejsza chyba analogia, dotyczy ona krwi. Upiór, podobnie jak wampir, to stwór żywiący się ludzką krwią, wysysający ją ze swych ofiar pod osłoną nocy. Żydów też oskarżano o pragnienie chrześcijańskiej krwi, mieli ją oni pozyskiwać z ciał niemowląt i przeznaczać na macę, chleb spożywany podczas święta Paschy. Krew jest również ważna w wymiarze symbolicznym, to ona decyduje o przynależności do „przeklętej” rasy. Inną kwestią zbliżającą Żyda do upiora jest ich trwanie „poza czasem”. Upiór nie żyje, ale też nie jest martwy, krąży po ziemi i nawiedza ludzi. Żyd natomiast jest, jak to określił Nawrocki, „starożytny”, trwa w czasie w sposób niezmienny, opiera się postępowi, hołdując starotestamentowym tradycjom. Przykładowo, antysemici oskarżają Żydów o to, iż ci drudzy uzurpują sobie prawo do miana założycieli państwa polskiego – osobiście nigdy nie słyszałem takich twierdzeń, ale ich obecność świadczy tylko o tym, do czego można się posunąć głosząc nienawiść rasową. Według „obrońców ludzkości” to Żydzi są winni moralnego okaleczenia świata, są oni „zamknięci w zatęchłym zaścianku starotestamentowej antyhistorii moralnej”. Te i inne niezliczone brednie wymierzone w Żydów potwierdzają tezę mówiącą, że „w lękach wyobraźni obcość i odmienność przybierają formę agresywną”, dlatego należy się przed nimi bronić również stosując agresję. Jak pokazuje historia, agresja ta może przerodzić się w zagładę niemal całego narodu…

Koncepcja Nawrockiego jest na pewno ważnym głosem w dyskusji o źródłach antysemityzmu, jest też głosem ciekawym. Twierdzenie o fantazmatycznych podstawach antysemityzmu może tłumaczyć zachowania antysemickie, wtórne w stosunku do przekonań o złym charakterze Żydów. W analogii do koncepcji pewnego niemieckiego myśliciela, Żyda nawiasem mówiąc, uznając fantazmaty za bazę, można przyjąć, że wszelkie pobicia Żydów, podpalenia synagog, oszczerstwa słowne i innego typu znieważenia można uznać za nadbudowę, za konsekwencję tego, co się o Żydach myśli. Konsekwencją skrajnie antysemickich poglądów były odwieczne prześladowania i pogromy Żydów, taką konsekwencją był Holocaust, obliczony na unicestwienie całego narodu żydowskiego, oskarżonego o całe zło świata. I to nie tylko przez hitlerowców, niestety. Również Polacy, tak samo jak Żydzi ciemiężeni podczas drugiej wojny, byli do tych drugich nastawieni negatywnie. Opowiada o tym Jan Tomasz Gross w zbiorze esejów pt. „Upiorna dekada”. Twierdzi, że bohaterscy „sprawiedliwi wśród narodów świata” stanowili mniejszość społeczeństwa, większość natomiast była obojętna, jeśli nie sprzyjająca, zagładzie sąsiadów. Często zdarzały się donosy do gestapo o ukrywających się Żydach, czerpano nawet cichą satysfakcję z ich losu, powodowaną zawiścią i zazdrością. W latach powojennych oskarżano Żydów o kolaborację i wysługiwanie się ZSRR, o tworzenie i aktywną działalność w Urzędzie Bezpieczeństwa. Gross dowodzi, że procent Żydów w organach komunistycznych nie był większy niż w ogóle społeczeństwa. Żydzi nie nienawidzili, co prawda, Rosjan, ale dlatego, że ci traktowali wszystkich równo, ze względu na przynależność klasową, a nie rasową. Żydzi, jako obywatele bogaci, byli nawet częściej niż Polacy wywłaszczani i traktowani jako wrogowie klasowi. Wobec tych przesłanek zastanawiający jest fakt, że nawet wobec wspólnego wroga, jakim byli naziści, a potem komuniści, Polacy nie potrafili dostrzec w Żydach towarzyszy niewoli, a tylko patrzyli obojętnie na zagładę swych sąsiadów, jakby nie wiedząc, że mogą być następni. Osobiście nie wyobrażam sobie sytuacji, w której przeszkadzam towarzyszowi niedoli, czym wzmacniam naszego wspólnego wroga. Ale niestety rzesze ludzi tego nie zrozumiały i dalej nie rozumieją, trwając w ślepej nienawiści do Żydów, podsycając w sobie antysemityzm. Nic tym nie zyskują, a tylko tracą. Odcinając się od tego, co żydowskie, odcinają się od wspaniałej kultury i tradycji, od kultury, która miała ogromny wpływ na kształt dzisiejszego świata. Wypada tylko życzyć Żydom i całemu światu, by ciemne umysły otworzyły się na to, co inne i nieznane.

Artykuł pochodzi z akademiec.pl - poznańskiego portalu dla studentów!

Autor: Wojciech Pigla

Tagi: polska ludzie żydzi tolerancja antysemityzm

Dodaj do ulubionychWyślij znajomemuZgłoś naruszenie regulaminu

Komentarze (1)

  • 1)

    Ja-sandra7 stycznia 2010, 23:55


    A ja życzę Żydom żeby ich umysły i serca otworzyły się na to co powinno być im znane. Z chronologii zawartej w proroctwach Starego Testamentu wynika, że Mesjasz miał się narodzić w 29 r.n.e. (Jezus został ochrzczony i namaszczony Duchem Św.) i wypełnić Prawo Mojżeszowe. Tak więc przestało ono obowiązywać - bezsensowna i nikomu nieprzydatna jest teraz ortodoksja, sabaty, uczynki Prawa, obrzezywanie. Znam też wielu Żydów nowoczesnych, wykształconych, na stanowiskach - ale oni są pogubieni i tak naprawdę to akceptują i traktują niektóre zwyczaje i starożydowskie, tradycyjne święta jako wyraz swoich korzeni i atrakcję folklorystyczną.
    Wszelkie prześladowania i eksterminacja Żydów miały miejsce w łonie nominalnego chrześcijaństwa. Dlaczego kler pozwolił na funkcjonowanie tak idiotycznych pomówień jak wysysanie krwi i dodawanie jej do macy!!!? Przecież księża zawsze mieli dostęp do Ksiąg Starego Testamentu, gdzie zawarty jest kategoryczny zakaz spożywania krwi. No cóż... Imperium religii podszywających się pod chrześcijańskie zda wkrótce przed Bogiem sprawę za różne grzechy. Gdyby Watykan nie wylansował Hitlera nie byłoby Holokaustu.


RSSArtykuły | Wydarzenia


© 2007 AWR Wprost

Projekt i wykonanie: Agencja Interaktywna Janmedia Interactive

Za pozycjonowanie tego serwisu odpowiada Sunrise System