Akcja: Odnaleźć klucz
5 maja 2009, 01:30 Komentarzy: 0 |
Ocena: 4.33 (6 głosów)
Autor: Aga Cygan
„ Znów przyszedł maj, a z majem bzy” śpiewa Beata Kozidrak. Tegoroczni maturzyści z kolei śpiewająco radzą sobie z kolejnymi arkuszami maturalnymi. Z czym mają najwięcej problemów? Z odnalezieniem... klucza.

źródło: http://republika.pl/blog_je_35 93600/4331260/tr/kurtyzana_klu cz.jpg
Jak wiadomo- język to podstawa. Tegoroczni maturzyści potraktowali chyba zbyt dosłownie tę powszechnie znaną prawdę. 93 % trzecioklasistów postanowiło zdawać maturę z języka ojczystego właśnie na poziomie podstawowym. Tylko 7 %-owa garstka śmiałków pokusiła się o to, aby sięgnąć po wersję rozszerzoną. Czy fakt ten może dziwić? W kontekście słów szefa Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, prof. Krzysztofa Konarzewskiego dziwi coś zupełnie innego. Mianowicie- dlaczego AŻ tylu uczniów zdecydowało się na to, aby ów „ rozszerzony polski” zdawać.
Biorąc pod uwagę, że liczba tegorocznych maturzystów oscyluje w granicach 400 tys.- grono odważnych obejmować musi prawie... 30 tysięcy.
Wspomniany wyżej profesor przyznał kilka dni temu w rozmowie z DZIENNIKIEM: "Rzeczywiście, egzamin maturalny w obecnym kształcie bada przede wszystkim umiejętność samoograniczania się". Tym samym wystosował do maturzystów jednoznaczny apel: "Nie silcie się na oryginalność. Najbardziej twórcze pomysły odłóżcie na inną okazję". I prawdopodobnie, gdyby nie kryteria, jakie uczelnie stawiają kandydatom przy rekrutacji na niektóre kierunki studiów- śmiałków nie byłoby wcale.
Lektury są obecnie omawiane na lekcjach języka polskiego właśnie pod kątem wszechpotężnego klucza. Odpowiednio wyszkoleni poloniści udzielają uczniom pomocnych wskazówek i dosłownie „przerabiają” , jeśli nie „rozbierają” lekturę na części, które to następnie uczniowie „wałkują” i „wkuwają”- najlepiej w punktach i najlepiej bez zbędnych modyfikacji. W końcu najważniejsze, „żeby wstrzelić się w klucz”. Uczniowie, rozwiązując dziesiątki testów, której to czynności poświęcona jest znaczna część lekcji, zastanawiają się raczej nad tym, czy w wypowiedzi należy szukać drugiego dna, czy też może pójść za głosem... rozumu. Niekiedy odpowiedź sama ciśnie się na papier, okazuje się jednak, że autor wypowiedział się dwuznacznie bądź też „celowo prowokuje odbiorcę”. Innym razem- nadmierna kreatywność i usilne doszukiwanie się sensu pomiędzy wierszami może się okazać zwykłą nadgorliwością, a w perspektywie zaowocować utratą znacznej części tak pożądanych procentów. Tymczasem wystarczyło jedynie- przepisać odpowiednią frazę. Miejsce myślenia zajmuje więc obecnie- zgadywanka, a ci, którzy raczej nie mogą się pochwalić szczęściem w grach losowych, zdać się powinni na tzw. ślepy los.
Osławiony już klucz maturalny, premiujący słowa wytrychy zamiast kreatywnego myślenia i logicznych wypowiedzi, sam stał się obecnie swego rodzaju symbolem. Zamiast otwierać przed zdającymi jak najwięcej drzwi (zgodnie z założeniami, które niesie ze sobą matura), zdaje się on owe drzwi zatrzaskiwać -tuż przed samym nosem maturzystów. Na szczęście ktoś wreszcie zrozumiał, że w tak szczelnie zamkniętym pomieszczeniu stopniowo robi się coraz goręcej... Szef CKE najwyraźniej się zreflektował i zapowiedział rychłe zmiany w ocenie prac maturalnych. Wprawdzie klucz odpowiedzi nie zostanie zlikwidowany, zmienić ma się jednak jego charakter. "Nie będziemy szukać poszczególnych fraz, sformułowań, nie będziemy tego rozkładać na czynniki pierwsze i punktować osobno każdego czynnika” – wylicza Konarzewski. "Nie twierdzę, że przewrócimy to do góry nogami. Ale obiecuję, że weźmiemy się do pracy, będziemy robili różne studia, eksperymenty, będziemy rozmawiali z nauczycielami” – dodaje.
Ciężko stwierdzić, czy zapowiadane modyfikacje nazwać można rewolucją, ale jedno jest pewne- tegoroczni maturzyści ani na nich nie zyskają , ani stracą. Pozostaje im więc tylko życzyć, aby- podczas gdy członkowie Centralnej Komisji Egzaminacyjnej będą „robić różne studia” nad egzaminacyjnym kluczem, oni będą już spokojnie studiować swój wymarzony kierunek, a nie- testy do przyszłorocznej matury...